Reklama

Wizjoner czy słuchacz? Samorządowe wyzwanie prezydentów, burmistrzów i wójtów Podlasia

Współcześni mieszkańcy oraz pracownicy samorządowi w całej Polsce coraz wyraźniej odrzucają model jednoosobowych, technokratycznych rządów na rzecz dialogu i współdecydowania. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego (NIST) jednoznacznie wynika, że czas liderów-wizjonerów narzucających swoje zdanie odchodzi do lamusa. Dziś najbardziej pożądanym podejściem jest styl koncyliacyjny, nastawiony na słuchanie lokalnej społeczności.

Koncyliacyjny styl na wagę złota

Analiza NIST z udziałem aż 11 tysięcy respondentów pokazuje jasny trend: zarówno urzędnicy, jak i mieszkańcy oczekują od wójtów, burmistrzów i prezydentów postawy nastawionej na poszukiwanie kompromisów. Chociaż dwadzieścia lat temu styl wizjonerski cieszył się sporym poparciem, obecnie kluczowa stała się otwartość na konsultacje społeczne. Problem w tym, że teoria rozmija się z praktyką – zaledwie 19% urzędników dostrzega koncyliacyjny styl u swojego włodarza, podczas gdy aż 21% ocenia jego rządy jako typowo "bossowskie".

W większych samorządach rośnie rozczarowanie

Badanie ujawnia, że w większych miastach i gminach oczekiwania wobec prowadzenia otwartego dialogu są znacznie wyższe niż w mniejszych miejscowościach. Jednocześnie to właśnie w dużych samorządach pracownicy częściej określają swoich przełożonych jako autorytarnych. W efekcie powstaje tzw. luka preferencji – im większa jednostka samorządowa, tym większa rozbieżność między tym, jakiego lidera mieszkańcy i urzędnicy chcą mieć, a jak w rzeczywistości sprawowana jest władza.

Reklama

Pozycja w urzędowej hierarchii zmienia perspektywę

To, jak oceniamy lokalnego lidera, zależy również od stanowiska w strukturze urzędu. Pracownicy wyższego szczebla wykazują znacznie większą akceptację dla autorytarnych decyzji oraz realizowania autorskiej wizji włodarza bez oglądania się na konsultacje. Z kolei szeregowi pracownicy samorządowi oraz sami mieszkańcy zdecydowanie mocniej obstają przy modelach partycypacyjnych i chcą mieć realny wpływ na podejmowane w gminie decyzje.

Wielokadencyjni włodarze wolą rządzić po swojemu

Istotnym czynnikiem wpływającym na zarządzanie jest też czas spędzony na stanowisku. Liderzy sprawujący urząd od wielu kadencji rzadziej sięgają po opinie zespołu czy mieszkańców. Zamiast budować koalicje i współpracować z podmiotami zewnętrznymi, polegają głównie na zasobach urzędu i własnej wizji. W konsekwencji w gminach zarządzanych przez wielokadencyjnych samorządowców rozczarowanie brakiem dialogu jest zauważalnie większe niż tam, gdzie rządzą nowi włodarze.

Reklama

A jak Wy oceniacie styl zarządzania w Waszej gminie? Włodarze słuchają mieszkańców, czy wolą rządzić twardą ręką? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

AR

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/10/2026 18:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości