Reklama

Czy faktoring jest tylko dla dużych firm? Fakty i mity

Jeszcze kilka lat temu faktoring kojarzył się głównie z dużymi przedsiębiorstwami i korporacjami. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Z rozwiązania korzystają nie tylko spółki realizujące wielomilionowe kontrakty, ale także rodzinne firmy, jednoosobowe działalności gospodarcze i lokalni przedsiębiorcy współpracujący z kilkoma odbiorcami. Mimo to mit o tym, że faktoring jest usługą wyłącznie dla dużego biznesu, wciąż ma się dobrze.

Na Podlasiu działa wiele firm transportowych, budowlanych, handlowych czy usługowych, które wystawiają faktury z nawet 90-dniowym terminem płatności. To właśnie one najczęściej odczuwają skutki zamrożenia pieniędzy u kontrahentów. Problem nie wynika z braku zleceń, lecz z konieczności finansowania działalności przez wiele tygodni z własnych środków.

Mit: faktoring opłaca się tylko dużym przedsiębiorstwom

To przekonanie wywodzi się z czasów, gdy faktoring był przede wszystkim usługą oferowaną przez banki dużym klientom korporacyjnym. Rynek zmienił się jednak bardzo szybko. Obecnie pozabankowe firmy faktoringowe kierują ofertę przede wszystkim do sektora MŚP, a coraz częściej także do najmniejszych przedsiębiorców. Z materiałów branżowych wynika, że właśnie małe i średnie firmy stanowią główną grupę odbiorców nowoczesnych usług faktoringowych.

Reklama

Dla niewielkiej firmy utrata płynności finansowej bywa znacznie większym zagrożeniem niż dla dużej organizacji dysponującej zapleczem kapitałowym. Jeśli kontrahent opóźnia płatność, przedsiębiorca nadal musi regulować wynagrodzenia, składki ZUS, podatki czy rachunki za paliwo, energię i materiały.

Fakt: liczy się faktura, a nie wielkość firmy

Najważniejszym warunkiem korzystania z faktoringu jest wystawianie faktur z odroczonym terminem płatności. Wielkość przedsiębiorstwa schodzi na dalszy plan. Finansowanie wykorzystują zarówno spółki zatrudniające kilkaset osób, jak i firmy prowadzone przez jednego właściciela.

Reklama

Dotyczy to szczególnie branż, w których standardem są odroczone terminy zapłaty. Budownictwo, transport, produkcja, handel hurtowy czy usługi dla biznesu często finansują działalność z własnych pieniędzy przez kilka tygodni, zanim kontrahent ureguluje należność. Faktoring skraca ten okres, ponieważ przedsiębiorca otrzymuje środki znacznie wcześniej niż wynika to z terminu wskazanego na fakturze.

Mit: mała firma nie ma szans na finansowanie

Wiele firm faktoringowych analizuje przede wszystkim wiarygodność odbiorcy faktury. Oznacza to, że nawet przedsiębiorstwo działające od niedawna może uzyskać finansowanie, jeśli współpracuje z rzetelnym kontrahentem. To istotna różnica w porównaniu z kredytem bankowym, gdzie duże znaczenie mają historia działalności, zabezpieczenia czy zdolność kredytowa.

Reklama

Coraz większą popularnością cieszy się również mikrofaktoring, który został przygotowany z myślą o mikroprzedsiębiorcach oraz jednoosobowych działalnościach gospodarczych. Takie rozwiązanie pozwala finansować pojedyncze faktury bez konieczności zawierania rozbudowanych umów charakterystycznych dla dużych podmiotów. Przykładem firmy, która specjalizuje się w mikrofaktoringu jest Finea.

Fakt: faktoring nie jest kredytem

To jedna z najczęściej powtarzanych pomyłek. Faktoring nie polega na pożyczaniu pieniędzy od instytucji finansowej. Przedsiębiorca otrzymuje wcześniej środki wynikające z wystawionej faktury. Finansowanie opiera się więc na należnościach już wypracowanych przez firmę, a nie na zaciąganiu nowego zobowiązania.

Reklama

Dzięki temu przedsiębiorca może szybciej opłacić dostawców, kupić materiały czy przyjąć kolejne zlecenie bez oczekiwania na przelew od kontrahenta.

Mit: z faktoringu korzystają tylko firmy w kłopotach

To przekonanie również coraz mniej odpowiada rzeczywistości. Owszem, faktoring pomaga odzyskać płynność finansową, ale równie często jest wykorzystywany jako element strategii rozwoju.

Firma, która otrzymuje pieniądze zaraz po wystawieniu faktury, może przyjmować większe zamówienia, negocjować korzystniejsze ceny u dostawców dzięki szybszym płatnościom lub oferować klientom dłuższe terminy zapłaty bez pogarszania własnej sytuacji finansowej. Dla wielu przedsiębiorców jest to sposób na zwiększenie konkurencyjności, a nie ratunek przed kryzysem.

Reklama

Małe firmy potrzebują faktoringu bardziej niż duże

Duże przedsiębiorstwa zwykle mają większe rezerwy finansowe, łatwiejszy dostęp do kredytów i rozbudowane działy finansowe. Mikroprzedsiębiorca czy lokalna firma rodzinna często nie dysponują takim zapleczem. Nawet jedna opóźniona płatność może zachwiać bieżącym funkcjonowaniem przedsiębiorstwa.

To właśnie dlatego rozwój rynku faktoringowego w ostatnich latach napędzają przede wszystkim małe i średnie firmy. Eksperci zwracają uwagę, że segment mikroprzedsiębiorstw nadal ma ogromny potencjał wzrostu, ponieważ korzysta z tego rozwiązania znacznie rzadziej niż większe podmioty, mimo że właśnie tam potrzeba poprawy płynności finansowej jest największa.

Reklama

Zmienia się również sposób postrzegania samej usługi. Faktoring przestaje być narzędziem kojarzonym z dużymi korporacjami i coraz częściej staje się elementem codziennego zarządzania finansami w lokalnych przedsiębiorstwach. Dla wielu właścicieli firm oznacza po prostu możliwość szybszego dysponowania pieniędzmi, które już zarobili, zamiast czekania kilkudziesięciu dni na przelew od kontrahenta.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/08/2026 14:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości