Reklama

Ważny mecz Jagiellonii w Białymstoku. Żółto-czerwoni grają u siebie z We-Met

Przed futsalistami Jagiellonii Białystok niezwykle ważne starcie na własnym parkiecie. W sobotę, 26 września, Żółto-Czerwoni rozegrają szósty mecz w Fogo Futsal Ekstraklasie, podejmując We-Met FC Gminę Sierakowice. Po dramatycznej porażce w Lesznie białostoczanie chcą zrehabilitować się przed własną publicznością i zdobyć komplet punktów w starciu z bezpośrednim sąsiadem z ligowej tabeli.

Dramat w Lesznie i pechowy finisz żółto-czerwonych

Poprzednia, 5. kolejka przyniosła kibicom z Białegostoku mnóstwo emocji, jednak zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. Jagiellonia przegrała na wyjeździe z GI Malepszy Leszno 3:4, stracąc decydującą bramkę na zaledwie pięć sekund przed końcową syreną. Niezwykłą huśtawkę nastrojów przeżył Ołeksandr Kołesnykow. Ukrainiec w pierwszej połowie błysnął dwiema świetnymi asystami – najpierw po jego zagraniu z autu wyrównał Cristian Neme, a chwilę później po kolejnym podaniu piłkę do własnej siatki skierował gracz z Leszna. Niestety, po zmianie stron Kołesnykow zanotował dwa trafienia samobójcze, w tym to rozstrzygające o porażce w samej końcówce. Wcześniej ozdobą meczu był genialny rajdu Neme przez całe boisko, zakończony bramką na 3:2.

Błędów nie brakuje, ale drużyna się nie załamuje

Mecz w Lesznie obnażył też proste błędy w defensywie podlaskiego zespołu. Przed przerwą golkiper Jurij Kozaczenko niepotrzebnie wdawał się w drybling z byłym graczem Jagi Mateuszem Lisowskim, co kosztowało utratę gola na 2:2. Mimo trudnego momentu białostoczanie nie składają broni.

Reklama

– Cóż można powiedzieć po takim zakończeniu? Wielka szkoda, bo chłopaki dali z siebie wszystko i na pewno zasłużyliśmy na remis. Tego już nie odkręcimy, nie załamujemy się i skupiamy na kolejnym meczu – podsumował działacz Jagiellonii Futsal, Karol Domalewski.

Wokół meczu z We-Met FC Gmina Sierakowice

Sobotni rywal Jagiellonii to ukształtowany ekstraklasowiec z Kaszub, dla którego jest to czwarty z rzędu sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. W ubiegłej kampanii ekipa z Sierakowic zajęła 7. miejsce w fazie zasadniczej i zagrała w play-offach. W obecnych rozgrywkach rywale – podobnie jak białostoczanie – zgromadzili do tej pory 3 punkty. Będzie to więc klasyczny „mecz za sześć punktów” dwóch sąsiadów z tabeli, w którym ewentualna wygrana pozwoli Żółto-Czerwonym odskoczyć od strefy spadkowej i złapać upragniony oddech.

Reklama

Okazja na przełamanie i wsparcie białostockich kibiców

Białostoczanie do tej pory pokazali, że potrafią tworzyć groźne sytuacje i grać widowiskowy futsal, jednak do pełni szczęścia brakuje im chłodnej głowy w decydujących fragmentach spotkań. Własna hala oraz głośny doping kibiców z Białegostoku mogą okazać się kluczowym czynnikiem, który pomoże drużynie przełamać pechową serię i zgarnąć upragnione trzy punkty. Początek emocji w Białymstoku już w tę sobotę.


GI Malepszy Leszno - Jagiellonia Białystok 4:3 (2:2). Bramki: Andrii Yelishev 11, Mateusz Lisowski 19, Oleksandr Kolesnykov 32-samobój, 39-samobój  - Cristian Neme 14, 25, Renards Udris 16-samobój. Żółte kartki: Krzysztof Kożuszkiewicz, Oleksandr Kolesnykov, Mateusz Łabieniec, Piotr Skiepko (Jagiellonia), Sergio Neves (Leszno). Sędziował: Adrian Olejniczak, Mateusz Konieczny.  

Reklama

Leszno: Jakub Andersz - Mateusz Lisowski, Rajmund Siecla, Adrian Skrzypek, Andrii Yelishev, Albert Betowski, Daniel Gallego Garcia, Dawid Lach, Serhii Malyshko, John Deiby Pamplona Arango, Oliwier Schimber, Renards Udris, Jakub Molicki.   
Jagiellonia: Yurii Kozachenko - Oleksandr Kolesnykov, Cristian Neme, Artemijs Pilipcuks, Piotr Skiepko, Olivier Ambrożej, Mateusz Łabieniec, Grzegorz Makal, Sebastian Malawko, Andzejs Mickevics, Pedro Henrique Osorio Pacheco, Kamil Surmiak.

 

Jak typujecie wynik sobotniego starcia z ekipą z Sierakowic? Czy żółto-czerwoni przełamią pecha i zdobędą 3 punkty? Dajcie znać w komentarzach.

Reklama

AR

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/09/2026 17:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama