Kibice futsalowej Jagiellonii Białystok doczekali się pierwszego wygranego meczu po powrocie do FOGO Futsal Ekstraklasy. W środę po serii trzech dotkliwych porażek na inaugurację rozgrywek, żółto-czerwoni przełamali złą passę i we własnej hali pokonali beniaminka, KKF Motus Kazimierza Wielka. Ekipa z Białegostoku w hali Mechaniaka pokonała rywali aż 6:2. Wygrana pozwoliła opuścić strefę spadkową, a przed białostoczanami wyjazdowe starcie w Lesznie.
Wejście w rozgrywki najwyższej klasy rozgrywkowej było dla Jagiellonii wyjątkowo bolesne. Porażki z FC Reiter Toruń (3:7), Piastem Gliwice (0:9) oraz AZS-em UŚ Katowice (1:8) sprawiły, że podopieczni białostockiego klubu musieli pilnie szukać przełamania. Środowy mecz z KKF Motus Kazimierza Wielka również nie zaczął się po ich myśli. Rywale objęli prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Choć Cristian Neme szybko wyrównał, to goście w 16. minucie wykorzystali błąd gospodarzy w rozegraniu i schodzili na przerwę, prowadząc 2:1. Przed jeszcze wyższą stratą uchroniły białostoczan interwencja bramkarza Yuriia Kozachenki oraz słupek przy przedłużonych rzutach karnych.
Druga połowa przyniosła odmianę losów rywalizacji. W 26. minucie stan meczu wyrównał Piotr Skiepko, po czym na parkiecie długo utrzymywał się remis. Prawdziwy popis strzelecki Białostoczanie dali jednak w samej końcówce. Od 37. minuty Jagiellonia przeprowadziła zmasowany atak – prowadzenie dał ponowny gol Neme, a wynik z przedłużonego karnego podwyższył Kolesnykov. Próbujących ratować wynik gości, którzy wycofali bramkarza, skarał Papagaio, trafiając do pustej siatki. Wynik meczu na 6:2 ustalił Cristian Neme, kompletując tym samym efektownego hat-tricka.
Mimo że gra nie była idealna, komplet punktów wywalczony w hali w Białymstoku miał kluczowe znaczenie psychologiczne i tabelaryczne. Wygrana 6:2 pozwoliła Żółto-Czerwonym odbić się od dna i awansować na 12. miejsce w klasyfikacji Fogo Futsal Ekstraklasy. Drużyna ma nadzieję, że pierwsze przełamanie stanie się impulsem do stabilizacji formy i zbierania kolejnych punktów w nadchodzących kolejkach.
W 5. kolejce futsalistów Jagiellonii czeka wyjazdowe spotkanie z GI Malepszy Leszno. Co ciekawe, przed tym spotkaniem to białostoczanie znajdują się wyżej w ligowej stawce – wyprzedzają plasujących się na 14. pozycji rywali o trzy punkty. Zespół z Leszna pod wodzą Sergio Nevesa desperacko szuka punktów na przełamanie i potyczka z beniaminkiem jest dla nich szansą na rehabilitację. Z drugiej strony rozpędzona Jagiellonia będzie chciała wykorzystać słabszy moment gospodarzy i wywieźć z trudnego terenu kolejne punkty.
Mecz w Lesznie zaczyna się w sobotę o godzinie 20.00, a transmisję można obejrzeć na kanale YouTube FOGO Futsal Ekstraklasy.
Pozostałe wyniki 6. kolejki: FC Reiter Toruń - Jaxan WKS Śląsk Wrocław 1:2, BSF ABJ Bochnia - Red Dragons Pniewy 5:4, Legia Warszawa - GI Malepszy Leszno 6:1, Texam Eurobus Przemyśl - Rekord Bielsko-Biała 4:3, Constract Lubawa - Wiara Lecha Poznań 9:3, Futsal Świecie - We-Met FC Gmina Sierakowice 4:3, Piast Gliwice - AZS UŚ Katowice 10:0.
Jagiellonia Białystok - Motus Kazimierza Wielka 6:2 (1:2). Bramki: Cristian Neme 4, 36, 39, Piotr Skiepko 26, Pedro Pacheco 38, Oleksandr Kolesnykov 38 - Sergejs Motlis 2, 16. Żółte kartki: Krzysztof Kożuszkiewicz, Kamil Surmiak, Pedro Pacheco (Jagiellonia), Karol Mignano, Antonio Mellado, Stojan Milovac (Motus). Sędziowali: Dominik Cipiński, Wojciech Pietrzak.
Jagiellonia: Yurii Kozachenko - Oleksandr Kolesnykov, Cristian Neme, Artemijs Pilipcuks, Piotr Skiepko, Olivier Ambrożej, Kamil Dobreńko, Mateusz Łabieniec, Grzegorz Makal, Andzejs Mickevics, Pedro Pacheco, Kamil Surmiak.
Motus: Karol Mignano - Sirius Campte, Przemysław Fakowski, Sergejs Motils, Igor Wójcik, Mikołaj Chaber, Igor Martyna, Stojan Milovac, Victor Dias, Konrad Podobiński, Mateusz Waryłkiewicz, Patryk Zając.



Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze