Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej z Rutki-Tartak odnieśli kolejny sukces w walce z przestępczością samochodową. Zaledwie dwa dni po kradzieży we Francji, pogranicznicy odzyskali luksusową Toyotę RAV4 o wartości około 150 tysięcy złotych. Kierowca pojazdu został zatrzymany.
Do udanej interwencji doszło podczas rutynowych działań kontrolnych na terenie gminy Szypliszki. Patrol złożony z funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Rutce-Tartak oraz żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej wytypował do kontroli drogowej osobową Toyotę RAV4. Za kierownicą japońskiego auta z 2022 roku siedział 45-letni bezpaństwowiec na co dzień zamieszkujący na Łotwie.
Mundurowi niezwłocznie przystąpili do weryfikacji pojazdu w międzynarodowych systemach informatycznych. Szybko wyszło na jaw, że wart blisko 150 tys. zł samochód figuruje w bazach jako utracony. Pojazd został skradziony na terytorium Francji zaledwie 48 godzin przed kontrolą na podlaskiej drodze.
Auto zostało natychmiast zabezpieczone przez funkcjonariuszy, a kierujący nim mężczyzna trafił do aresztu. Zgodnie z obowiązującymi procedurami i właściwością, cała sprawa wraz z zatrzymanym została przekazana suwalskiej policji, która poprowadzi dalsze czynności śledcze.
To kolejny dowód na skuteczność służb chroniących granice naszego regionu. Od początku 2026 roku funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali już 11 skradzionych pojazdów pochodzących z przestępstwa. Łączna szacunkowa wartość odzyskanych samochodów przekroczyła w tym roku kwotę 1,51 mln złotych.
Co myślicie o skuteczności podlaskich służb w wyłapywaniu skradzionych aut? Czy często spotykacie się z patrolami na przygranicznych drogach? Dajcie znać w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze