Trzęsienie ziemi w Starostwie Powiatowym w Białymstoku stało się faktem. Podczas sesji rady powiatu doszło do politycznego rozłamu, który od dłuższego czasu wisiał w powietrzu. Wicestarosta Roman Czepe stracił swoje stanowisko. Decyzja zapadła miażdżącą większością głosów – za odwołaniem opowiedziało się 19 radnych, przeciw był tylko jeden, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Bezpośrednią przyczyną gwałtownego konfliktu na szczytach władzy stała się dramatyczna sytuacja finansowa oraz przyszłość Samorządowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Łapach. Placówka boryka się z ogromnymi problemami zadłużenia, co zmusiło samorządowców do poszukiwania radykalnych rozwiązań. Starosta białostocki Jan Perkowski mocno dążył do konsolidacji łapskiego szpitala z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Białymstoku, upatrując w tym jedynego ratunku przed całkowitą zapaścią.
Zupełnie inne zdanie w tej kluczowej kwestii miał dotychczasowy wicestarosta. Roman Czepe głośno i publicznie sprzeciwiał się planowanemu połączeniu. Alarmował, że forsowana konsolidacja de facto wykończy placówkę, doprowadzi do jej zniknięcia z medycznej mapy regionu, a w dalszej perspektywie pozbawi mieszkańców powiatu dostępu do niezbędnych świadczeń. Odmienne wizje zarządzania i ratowania powiatowej służby zdrowia sprawiły, że dalsza współpraca w ramach zarządu stała się niemożliwa.
Zanim sprawa trafiła pod obrady rady, starosta Jan Perkowski próbował polubownie rozwiązać nabrzmiały konflikt. Wskazywał na wieloletnią, dobrą współpracę, jednak twarde różnice programowe w sprawie szpitala w Łapach wzięły górę. Starosta publicznie sugerował kolegiówie z ugrupowania, że ze względu na wiek emerytalny nadszedł idealny moment na odpoczynek i skorzystanie z zasłużonego przywileju. Proponował dobrowolne złożenie rezygnacji, co miało oszczędzić politycznych turbulencji.
Gdy wicestarosta odmówił ugięcia się pod naciskami i obstawał przy swoim stanowisku, uruchomiono formalną procedurę odwoławczą. Starosta argumentował, że w tak trudnym momencie powiat potrzebuje pełnej jednomyślności i solidarnego podejmowania odpowiedzialności za finanse oraz bazę szpitalną, a nie wewnętrznego paraliżu decyzyjnego.
Samo głosowanie oraz jego wynik zamknęły pewien rozdział w lokalnej polityce. Roman Czepe przyjął decyzję rady ze spokojem. Komentując swój natychmiastowy awans do opozycji, zapowiedział jasny kurs na przyszłość. Podkreślił, że zamierza aktywnie kontynuować swoją misję w samorządzie, tyle że z zupełnie innej perspektywy.
– Będę skromnym radnym niezależnym – zadeklarował krótko po odwołaniu ze stanowiska, zapowiadając baczne patrzenie władzy na ręce w sprawach kluczowych dla mieszkańców Podlasia.
Odsunięcie wicestarosty to dla obozu rządzącego w powiecie jasny sygnał konsolidacji wokół linii starosty, ale jednocześnie wyraźne pęknięcie w dotychczas stabilnym układzie politycznym Prawa i Sprawiedliwości w regionie. Czas pokaże, czy kontrowersyjny plan ratunkowy dla szpitala w Łapach przyniesie oczekiwane rezultaty, czy też stanowiąca teraz opozycję frakcja miała rację, obawiając się o losy placówki.
Krzysztof Pietrzykowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze