Trwa jesienna trasa polityków Konfederacji po kraju, a jej istotnym punktem stało się województwo podlaskie. Lider ugrupowania i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, wraz z prezesem podlaskich struktur Ruchu Narodowego Zbigniewem Kasperczukiem, odwiedził gminę Śniadowo, Łomżę oraz Augustów. Podczas konferencji prasowej w Łomży politycy uderzyli w drożyznę, wygórowane podatki w paliwie oraz błędy polityki rolnej, które bezpośrednio uderzają w mieszkańców naszego regionu.
Spotkanie z dziennikarzami wicemarszałek rozpoczął drastyczny temat ataku w Jarosławiu. Krzysztof Bosak złożył kondolencje rodzinie zamordowanego duchownego i wezwał instytucje państwa do natychmiastowego sądzenia sprawców przestępstw schwytanych na gorącym uczynku. Nawiązując do ukraińskiego pochodzenia podejrzanego, lider Konfederacji zaapelował o zdecydowane ukrócenie niekontrolowanego napływu imigrantów oraz zaostrzenie przepisów wjazdowych dla osób ze skłonnościami kryminalnymi.
Druga część wystąpienia skupiła się na rosnących kosztach życia i prowadzenia biznesu. Bosak podniósł kwestię drastycznych cen na stacjach benzynowych, przypominając, że aż czterdzieści parę procent kosztu tankowania stanowią podatki. Zwrócił także uwagę na 18-procentowy wzrost cen nawozów wynikający z drożejącego gazu oraz krytykował odejście od energetyki węglowej, podając przykład wyłączanych bloków w Elektrowni Rybnik. Polityk zażądał również likwidacji funduszy promocji rolnictwa, nazywając marnowanie ich budżetu wprost „złodziejstwem”.
Zbigniew Kasperczuk przypomniał o strategicznym znaczeniu lokalnej gospodarki, podkreślając, że co czwarty litr polskiego mleka pochodzi właśnie z województwa podlaskiego. Podlaski lider Konfederacji ostrzegł przed planami budowy wielkich holdingów mleczarskich na Ukrainie. Wskazał, że bez uszczelnienia granic i nałożenia na towary ze Wschodu identycznych wymogów sanitarnych oraz środowiskowych, niekontrolowany import tanich produktów bezpowrotnie zniszczy podlaskie rolnictwo.
Przedstawiciele Konfederacji zgodnie zadeklarowali, że ich ugrupowanie pozostaje jedyną siłą reprezentującą interesy polskich wytwórców. Rozwiązaniem problemów dręczących rolników oraz przedsiębiorców ma być systemowa obniżka podatków, redukcja opłat w cenach energii i paliw oraz natychmiastowe zablokowanie napływu niezweryfikowanych produktów rolnych na teren Unii Europejskiej.
Co sądzicie o postulatach przedstawionych przez Krzysztofa Bosaka i Zbigniewa Kasperczuka? Czy podlaskie rolnictwo faktycznie potrzebuje pilnej ochrony przed importem z Ukrainy? Dajcie znać w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze