Pierwszy, niezwykle stresujący etap rekrutacji do szkół ponadpodstawowych na rok szkolny 2026/2027 w Białymstoku przeszedł już do historii. Magistrat opublikował szczegółowe statystyki, które pokazują, jakie placówki i profile były w tym roku absolutnymi hitami. Dla tysięcy młodych białostoczan i ich rodziców to moment ulgi, ale dla niektórych – początek walki w rekrutacji uzupełniającej. Sprawdziliśmy, gdzie było się najtrudniej dostać i co teraz muszą zrobić zakwalifikowani uczniowie. Urzędnicy uspokajają: miejsc dla uczniów w szkołach ponadpodstawowych nie zabraknie, choć nie zawsze będzie to ta wymarzona.
W tym roku Miasto Białystok przygotowało dla absolwentów szkół podstawowych łącznie 5104 miejsca w 17 liceach ogólnokształcących, 11 technikach oraz 8 branżowych szkołach I stopnia. Oferta została rozłożona następująco:
Licea ogólnokształcące: 2615 miejsc,
Technika: 1956 miejsc,
Branżowe szkoły I stopnia: 533 miejsca.
Wnioski o przyjęcie, poparte świadectwami oraz wynikami egzaminu ósmoklasisty, złożyło 5034 kandydatów. Ostatecznie na listach osób zakwalifikowanych znalazło się 4521 uczniów. Do liceów zakwalifikowało się 2482 kandydatów, do techników – 1774, natomiast do szkół branżowych – 265 osób. Oznacza to, że ponad 500 uczniów na tym etapie nie znalazło miejsca w żadnej wybranej przez siebie placówce.
- To naturalne, bo każdy uczeń wskazał kilka placówek. O tym, którą szkołę ostatecznie wybierze musi zadecydować do 17 lipca i dostarczyć tam swoje dokumenty. Różnica między listami zakwalifikowanych, a tymi co zasiądą w ławkach szkolnych to około 35 procent. Jeżeli uczeń nie znalazł swojego nazwiska na listach w wybranych placówkach nie powinien się jeszcze denerwować, bo nie znaczy, że się tam nie znajdzie. Dotyczy to także tych osób, które zakwalifikowały się do placówki, którą wybrały jako trzeci lub czwarty wybór. Może okazać się, że 20 lipca znaleźli miejsce w szkole, którą wybrali jako pierwszą - usłyszeliśmy w Kuratorium.
Władze miasta podkreślają, że starają się elastycznie reagować na zmiany demograficzne, ale też realnie wspierać młodzież w osiąganiu jak najlepszych wyników.
– Co roku staramy się przygotować ofertę edukacyjną adekwatną do potrzeb młodzieży i prognoz demograficznych – podkreśla Tomasz Klim, zastępca prezydenta Białegostoku. – W minionym roku szkolnym każdy ósmoklasista mógł skorzystać z dziesięciu dodatkowych godzin matematyki i dziesięciu z języka polskiego po to, by dobrze przygotować się do egzaminów. Były to zajęcia finansowane przez Miasto.
Wiceprezydent dodał, że program darmowych korepetycji ze względu na duże zainteresowanie i świetne opinie będzie kontynuowany również w nowym roku szkolnym.
Tradycyjnie już największa bitwa stoczyła się o miejsca w renomowanych białostockich liceach. Absolutnym liderem tegorocznego naboru okazało się VI LO im. Króla Zygmunta Augusta, gdzie o jedno miejsce walczyło średnio 2,39 kandydata.
Na drugim stopniu podium uplasowało się XI LO im. Rotmistrza Witolda Pileckiego (1,79 chętnych na miejsce), a tuż za nim III LO im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (1,78). To właśnie w „Trójce” powstał najbardziej oblegany profil w całym mieście – klasa biologiczno-chemiczna z rozszerzonym angielskim, gdzie o jedno krzesło w ławce rywalizowało aż 4,13 chętnych!
| Miejsce | Szkoła Ponadpodstawowa (LO) | Liczba chętnych na jedno miejsce |
| 1. | VI LO im. Króla Zygmunta Augusta | 2,39 |
| 2. | XI LO im. Rotmistrza Witolda Pileckiego | 1,79 |
| 3. | III LO im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego | 1,78 |
Wśród szkół technicznych prym wiedzie niezmiennie Technikum Elektryczne (ZSE im. prof. Janusza Groszkowskiego) z wynikiem 1,56 kandydatów na miejsce. Na brak popularności nie narzekało też Technikum Mechaniczne (1,09) oraz Technikum Budowlano-Geodezyjne (1,02).
Jeśli chodzi o konkretne zawody, młodzież najchętniej stawia na przyszłościowe i dobrze płatne profesje. Najtrudniej było się dostać na kierunek technik pojazdów samochodowych w „Mechaniku” (3,08 chętnych na miejsce) oraz technik elektryk (2,52) i technik informatyk (2,07) w „Elektryku”. W szkołach branżowych najpopularniejszy okazał się zawód mechanika pojazdów samochodowych oraz fryzjera.
Samo znalezienie się na liście zakwalifikowanych to dopiero połowa sukcesu. Teraz uczniowie i ich rodzice muszą dopełnić kluczowej formalności, bez której cały wysiłek pójdzie na marne. Czasu jest niewiele – termin na potwierdzenie woli przyjęcia upływa 17 lipca 2026 r. o godzinie 15:00. Aby potwierdzić chęć nauki w danej szkole, należy złożyć w jej sekretariacie:
oryginał świadectwa ukończenia szkoły podstawowej,
oryginał zaświadczenia o wynikach egzaminu ósmoklasisty,
(w przypadku szkół zawodowych) zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych.
Oficjalne, ostateczne listy uczniów przyjętych i nieprzyjętych zostaną opublikowane 20 lipca.
Uczniowie, którzy na tym etapie nie znaleźli się na listach żadnej z wybranych szkół, nie muszą panikować. W białostockich placówkach wciąż pozostaje kilkaset wolnych miejsc. Już od 21 do 24 lipca (do godziny 15:00) prowadzona będzie rekrutacja uzupełniająca. Będzie ona przebiegać na dokładnie takich samych zasadach jak rekrutacja główna – za pośrednictwem miejskiego systemu elektronicznego. Warto na bieżąco śledzić portal miejski oraz strony poszczególnych szkół, na których publikowane będą wykazy wolnych miejsc.
A jak poszło Waszym dzieciom lub Wam samym w tegorocznej rekrutacji? Dostaliście się do wymarzonej szkoły „pierwszego wyboru”, czy czeka Was walka w rekrutacji uzupełniającej?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze