Białostoczanie po raz kolejny udowodnili, że siarczysty mróz nie jest żadną przeszkodą do wspólnej zabawy. Rynek Kościuszki wypełnił się tłumem mieszkańców, którzy przy dźwiękach hip-hopu, podlaskiego folku i rockowych hitów hucznie wkroczyli w Nowy Rok. Impreza upłynęła pod znakiem doskonałej energii i nowoczesnych widowisk.
Sylwestrową noc otworzył duet Maxim i Oliczka, serwując unikalne połączenie miejskiego hip-hopu z tradycyjnym białym śpiewem i podlaską gwarą. Klubowe bity zmieszane z dawnymi melodiami idealnie wprowadziły publikę w imprezowy nastrój.
Prawdziwa temperatura wzrosła jednak, gdy na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru – Patrycja Markowska. Artystka zaprezentowała swoje największe przeboje, w tym „Świat się pomylił”, oraz utwory z najnowszego albumu „Obłęd” z 2025 roku. Jej rockowa charyzma skutecznie rozgrzała zmarzniętych białostoczan, którzy wspólnie z piosenkarką odśpiewali znane refreny.
Zgodnie z nową tradycją, niebo nad Białymstokiem zamiast huku petard rozświetlił spektakularny pokaz laserów. To ekologiczna i bezpieczna alternatywa dla fajerwerków, która na stałe wpisała się w miejski kalendarz. Tuż przed kulminacyjnym punktem nocy, życzenia mieszkańcom złożyli gospodarze regionu: Prezydent Miasta oraz Wojewoda Podlaski. – Widok uśmiechniętych mieszkańców wspólnie odliczających sekundy do północy to największa satysfakcja – podsumowała dr Martyna Faustyna Zaniewska, dyrektorka BOK.
W pierwsze godziny Nowego Roku mieszkańców wprowadził DJ Brave. Rynek Kościuszki zamienił się w gigantyczny parkiet pod gołym niebem. Energetyczne sety i nowoczesne aranżacje klasyków, takich jak „I Just Called to Say I Love You”, sprawiły, że zabawa trwała w najlepsze mimo zimowej aury. Był to sylwester radosny, muzyczny i – co najważniejsze – niezwykle bezpieczny.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie