Rośnie zainteresowanie domowym przygotowaniem na sytuacje kryzysowe, a wraz z nim oferta tanich, gotowych zestawów ewakuacyjnych. Jak przestrzega w rozmowie z PAP Grzegorz Cieślak, ekspert ds. sytuacji kryzysowych i doradca warszawskiego Ratusza, uniwersalny plecak gotowy dla każdego po prostu nie istnieje. Oferowane w sieci tanie komplety to często jedynie zestawy survivalowe, które w realnym zagrożeniu okażą się bezużyteczne.
Zdaniem eksperta kupienie „gotowca” w cenie do 1000 zł często daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Zestawy o pojemności około 20 litrów nie zmieszczą nawet ciepłej, jesiennej odzieży. Szybko okaże się, że najtańsze komplety to jedynie zestaw do weekendowego treningu w lesie, a nie sprzęt na wypadek ewakuacji. Sensowne bazy sprzętowe w sklepach internetowych to koszt od około 3 tysięcy złotych, a i one wymagają osobistego uzupełnienia.
Skuteczny zestaw zależy od rodzaju zagrożenia, pory roku oraz indywidualnych potrzeb użytkownika. Inne wyposażenie sprawdzi się podczas powodzi, a inne przy zagrożeniu militarnym. Podczas ewakuacji w kolumnie pod opieką służb krzesiwo do rozpalania ognia stanie się zbędne, za to kluczowe będą osobiste leki czy okulary korekcyjne. Zestaw musimy przygotować sami pod kątem naszych możliwości fizycznych – plecak powinien mieć minimum 40 litrów pojemności, ale musimy być w stanie unieść go na dystansie kilku kilometrów.
Grzegorz Cieślak zwraca uwagę na liczne błędy w powszechnych rekomendacjach, będące często wynikiem złego tłumaczenia z języka angielskiego. Przykładem jest łom, który w rzeczywistości powinien być lekkim mini-narzędziem do podważania, czy apteczka – zamiast wewnątrz plecaka, który możemy zgubić, środki opatrunkowe należy nosić na pasie. Ekspert jest jednak przeciwny certyfikowaniu zestawów przez państwo. Zamiast nadregulacji prawnych kluczowa jest edukacja i świadomość obywateli.
Według eksperta dobrze skompletowany zestaw ma do spełnienia trzy proste cele:
Lekkość i mobilność – pozwala sprawnie chwycić go i natychmiast wyjść z domu.
Niezależność – zaspokaja specyficzne potrzeby, których nie zapewnią nam od razu służby ratunkowe (np. własny pojemnik na wodę).
Bezpieczny powrót – pozwala zabezpieczyć funkcje życiowe, opatrzyć rany oraz utrzymać łączność z bliskimi.
Czy macie już przygotowany własny plecak ewakuacyjny, czy ufacie gotowym zestawom ze sklepu? Czekamy na Wasze opinii i praktyczne porady w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze