Symbol naszego miasta przy Alei Józefa Piłsudskiego niszczeje w oczach, a obecne władze zdają się tego nie dostrzegać. Słynna Dziewczynka z konewką, która od lat zachwyca mieszkańców oraz turystów z całego świata i stanowi niedoścignioną wizytówkę Białegostoku, pilnie potrzebuje pomocy. Z jednoznaczną i stanowczą inicjatywą wyszedł radny Rady Miasta z klubu Prawa i Sprawiedliwości, Henryk Dębowski. W złożonej interpelacji domaga się od miejskich urzędników natychmiastowego działania, zanim na kompleksowy remont będzie za późno.
Mural autorstwa Natalii Rak powstał przed laty i błyskawicznie stał się ikonicznym punktem na mapie Białegostoku. Niestety, uderzający brak systematycznej opieki i brak reakcji ze strony prezydenta sprawiły, że na malowidle coraz wyraźniej widać niszczycielskie ślady upływu czasu. Odpadający tynk i blaknące kolory to widok, który kłuje w oczy każdego patriotę lokalnego. Radny Henryk Dębowski w swoim wystąpieniu do władz miasta podkreśla, że zaniechania ze strony magistratu doprowadzą do jeszcze większych zniszczeń, a w przyszłości koszty ewentualnej naprawy będą drastycznie wyższe. Pytanie tylko, czy rządzący miastem wolą poczekać, aż wielka sztuka zniknie z przestrzeni publicznej, czy wreszcie zaczną dbać o białostockie dziedzictwo?
W swojej interpelacji radny PiS postawił sprawę jasno i sformułował szereg kluczowych wymagań wobec Urzędu Miejskiego. Henryk Dębowski oczekuje, że urzędnicy niezwłocznie dokonają dokładnych oględzin i precyzyjnie ocenią obecny stan techniczny malowidła. Radny domaga się jasnej odpowiedzi, czy mural wymaga natychmiastowych prac konserwatorskich lub odświeżenia, a także pilnego nawiązania kontaktu z właścicielem nieruchomości w celu ustalenia wspólnego planu działań zabezpieczających i renowacyjnych. Co kluczowe, radny Prawa i Sprawiedliwości oczekuje deklaracji ze strony magistratu, czy Miasto Białystok zamierza zaangażować się finansowo i organizacyjnie w proces odnowienia tego symbolu. Wreszcie, Henryk Dębowski domaga się przedstawienia konkretnego wykazu działań, które pozwolą skutecznie zapobiec dalszej degradacji malowidła i pozwolą uratować je dla przyszłych pokoleń.
Troska radnego Dębowskiego to bezpośredni głos samych białostoczan, którzy codziennie mijają zniszczoną elewację przy al. Piłsudskiego. Wszyscy zgadzają się co do jednego: reakcja musi nastąpić odpowiednio wcześnie, póki renowacja nie wymaga astronomicznych nakładów finansowych. Klub radnych Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny udowadnia, że dba o realne sprawy miasta, jego wizerunek oraz lokalną tożsamość. Teraz ruch należy do urzędników. Mieszkańcy czekają na konkretne decyzje i wyznaczenie jasnego terminu prac ratunkowych, a nie na kolejne biurokratyczne uniki. O rozwoju tej sprawy będziemy Państwa informować na bieżąco na łamach naszego portalu.
Krzysztof Pietrzykowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze