Reklama

Teatralny maj w Białymstoku. Od wiejskich tajemnic po kultowe komedie

Maj w stolicy Podlasia to nie tylko zapach kwitnących bzów i długie wieczory na Rynku Kościuszki. To przede wszystkim czas, w którym deski białostockich scen będą rozgrzane do czerwoności. Teatr Dramatyczny przygotował na ten miesiąc repertuar, który zadowoli każdego – od poszukiwaczy mrocznych zagadek, przez fanów czarnej komedii, aż po rodziny z dziećmi. Jeśli myśleliście, że w maju najlepsze historie dzieją się na grillu, to koniecznie sprawdźcie, co czeka na Was w teatrze.

Wielka premiera i mroczne sekrety prowincji

Już na początku miesiąca (8–10 maja) w Uniwersyteckim Centrum Kultury czeka nas wyprawa do Rybołt. „Skrzyneczka bez pudła” w reżyserii Andrzeja Sadowskiego to pozornie sielska opowieść o podlaskiej wsi, pod którą tętni historia pełna miłości, zdrady i niewyjaśnionych tajemnic. To idealna propozycja dla tych, którzy lubią teatr subtelny, ale emocjonalnie gęsty.

Dla fanów mocniejszych, satyrycznych wrażeń Kino Ton przygotowało „Trupa” (9–10 maja). To czarna komedia przebrana za program telewizyjny, zadająca niewygodne pytanie: co jesteśmy w stanie sprzedać za lajki? Największym wydarzeniem miesiąca będzie jednak premiera „Matki Courage i jej dzieci” (16 maja). Bertolt Brecht w reżyserii Romualda Wiczy-Pokojskiego to przejmujący dramat o wojnie, sprycie i moralności, który zobaczymy w surowych wnętrzach Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej.

Reklama

Podlaskie legendy i miłosne dylematy przy Pink Floyd

Teatr nie zapomina o najmłodszych. Spektakl muzyczny „Cicho…sza” (20–22 maja) to magiczna podróż inspirowana lokalnym folklorem, przygotowana tak, by cieszyć również dzieci w spektrum autyzmu. Z kolei dorośli szukający inteligentnego humoru powinni zarezerwować czas na „Pies Kobieta Mężczyzna” (22–24 maja). To gorzko-zabawny portret relacji dwojga ludzi, którzy uciekają przed samotnością, a wszystko to przy dźwiękach hitów Pink Floyd, Radiohead i Michaela Jacksona.

Legendy sceny i lawina śmiechu na finał

Końcówka maja to spotkania z absolutnymi hitami. „Zapiski oficera Armii Czerwonej” (23–24 maja) z legendarną rolą Krzysztofa Ławniczaka to pozycja obowiązkowa. Postać Miszy Zubowa od lat bawi i przeraża białostocką publiczność, stanowiąc genialne studium radzieckiej mentalności.

Reklama

Maj zwieńczy kultowy „Mayday” (30–31 maja). Historia taksówkarza-bigamisty to gwarancja „Złotego Rechotu” i dwóch godzin nieprzerwanego śmiechu. To doskonały sposób, by z uśmiechem na ustach wkroczyć w czerwiec. 

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/04/2026 19:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości