Okienko transferowe ciągle jest jeszcze otwarte i żółto-czerwoni ciągle szukają wzmocnień. Wedle informacji Piotra Koźmińskiego białostoczanie szukają kolejnego zawodnika i jest nim, który siedem miesięcy opuścił PKO BP Ekstraklasę. Jak poinformował Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl, sprowadzeniem 26-letniego skrzydłowego Brøndby IF poważnie zainteresowała się Jagiellonia Białystok. Francusko-senegalski zawodnik po nieudanym epizodzie w Danii szuka okazji do odbudowania formy, którą czarował w barwach Górnika Zabrze.
Sow trafił do Polski w lutym 2025 roku, dołączając do Górnika Zabrze za około 200 tysięcy euro z belgijskiego Lierse. Choć początki miał kiepskie to po przepracowaniu okresu przygotowawczego stał się kluczową postacią zespołu. W pierwszej części sezonu 2025/2026 zdobył dziewięć bramek w 19 występach, dwukrotnie trafiając m.in. przeciwko Legii Warszawa. Łącznie w Zabrzu zanotował 10 goli i 3 asysty w 32 meczach.
Lider zespołu szybko przykuł uwagę zagranicznych skautów. Zimą Brøndby IF wyłożyło za niego około 3 milionów euro. Pobyt w Superligaen okazał się jednak dużym rozczarowaniem. Sow zagrał w 14 spotkaniach, nie zdobywając ani jednej bramki i nie zapisując na swoim koncie asysty. Pozycja zawodnika w zespole prowadzonym przez Thomasa Nørgaarda sukcesywnie spadała, a na początku obecnych rozgrywek skrzydłowy nie zmieścił się nawet w kadrze meczowej na dwie pierwsze kolejki.
Powrót Sowa do Polski w formie transferu definitywnego jest niemal wykluczony ze względu na długi kontrakt z duńskim klubem (obowiązujący do czerwca 2030 roku) oraz wysokie wynagrodzenie, przekraczające możliwości finansowe brązowych medalistów mistrzostw Polski. Realnym scenariuszem pozostaje jednak wypożyczenie.
Zgodę na czasowe odejście zawodnika publicznie dopuścił dyrektor sportowy Brøndby, Julius Ohnesorge. Duńczycy mają świadomość, że regularna gra jest kluczowa, by 26-latek odzyskał pewność siebie. Otwarte pozostaje pytanie, czy w umowie między klubami uda się wynegocjować opcję wykupu, co z perspektywy Jagiellonii byłoby bardzo korzystnym rozwiązaniem.
Uniwersalność zawodnika to jego ogromny atut. Sow może występować na obu skrzydłach, a także w roli podwieszonego napastnika. Słynie z dynamiki, umiejętności wygrywania pojedynków jeden na jeden oraz agresywnego atakowania wolnych przestrzeni – cech idealnie pasujących do stylu gry Białostoczan. Pokazując swoje atuty w Zabrzu, udowodnił, że potrafi robić różnicę na boiskach Ekstraklasy. Sytuacja wokół zawodnika jest dynamiczna, ale zainteresowanie ze strony mistrzów Polski oraz otwartość Brøndby pozwalają wierzyć, że transfer jest w zasięgu ręki.
Czy Ousmane Sow byłby odpowiednim wzmocnieniem dla ofensywy Jagiellonii Białystok? Jak oceniacie szanse na ten transfer? Dajcie znać w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze