Smutne wieści dla polskiej kultury i całego regionu. W nocy, po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 75 lat zmarł Andrzej Beya-Zaborski. Aktor był legendą Białostockiego Teatru Lalek oraz uwielbianym przez miliony widzów odtwórcą roli komendanta policji w kultowej serii filmowej „U Pana Boga...”. Grał też w wielu innych polskich komediach oraz serialach. Informację o jego odejściu przekazał Białostocki Teatr Lalek.
Andrzej Beya-Zaborski przez niemal czterdzieści lat był nieodłącznie związany ze sceną Białostockiego Teatru Lalek. Widzowie pamiętają jego wybitne kreacje w takich spektaklach jak „Krzywa wieża”, „Raz, dwa, trzy, Baba-Jaga patrzy!” czy „Krótki kurs piosenki aktorskiej”. Należał do grona najwybitniejszych polskich lalkarzy – wyróżniała go mistrzowska technika, niezwykła wirtuozeria w animacji pacynek oraz sceniczna wyobraźnia. Dzieła z jego udziałem, m.in. „Polowanie na lisa”, przyniosły BTL uznanie w kraju i za granicą.
Chociaż w świecie teatru cieszył się ogromnym autorytetem, szeroka publiczność pokochała go za rolę komendanta policji w filmowym cyklu Jacka Bromskiego: „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą” oraz „U Pana Boga w Królowym Moście”. Grał także u boku Cezarego Pazury w znanej komedii "Kariera Nikosia Dyzmy". Aktor pojawił się również w produkcjach Wojciecha Smarzowskiego („Wesele”, „Drogówka”) oraz popularnych serialach, takich jak „Pitbull” czy „Ojciec Mateusz”.
Aktor przez lata był także cenionym wykładowcą na białostockim Wydziale Sztuki Lalkarskiej. Dzielił się wiedzą z młodymi adeptami sztuki, z których wielu zasila dziś zespół BTL. Zostawił po sobie ogromną spuściznę i niezatarte wspomnienia w sercach widzów.
Jakie role Andrzeja Beya-Zaborskiego zapamiętacie najlepiej? Te w filmach czy też występy artysty na deskach BTL? Podzielcie się swoimi wspomnieniami w komentarzach pod artykułem.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze