Reklama

Białystok świętuje! Szmyt strzela, Jaga ogrywa szkockiego giganta i jest bliżej awansu!

Czwartkowy wieczór w Białymstoku był pełen pucharowych emocji, na które kibice w Białymstoku czekali od wielu miesięcy. W pierwszym meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europy Jagiellonia Białystok pokonała przy ul. Słonecznej utytułowany szkocki Rangers FC 2:1. Świetna postawa całej drużyny i absolutny popis umiejętności Kajetana Szmyta wywoływały prawdziwą eksplozję radości na trybunach. Duma Podlasia pojedzie na rewanż do Glasgow z cenną i w pełni zasłużoną zaliczką, a z polskich ekip, które w środę i czwartek grały w eliminacjach Ligi Europy i Ligi Konferencji wypadła bezsprzecznie najlepiej!

Fatalny początek i natychmiastowa riposta 

Szkocki klub to uznana europejska marka, jednak w tym momencie sezonu to zespół w fazie głębokiej przebudowy. Białostoczanie udowodnili to w czwartkowej grze i to pomimo konieczności roszad kadrowych. Trener Adrian Siemieniec przed pierwszym gwizdkiem musiał dokonać jednej wymuszonej roszady w składzie – pauzującego za czerwoną kartkę Bernardo Vitala zastąpił Apostolos Konstantopoulos. Pierwsza w historii Jagi konfrontacja z drużyną z Wysp Brytyjskich rozpoczęła się dla gospodarzy w najgorszy możliwy sposób. Już w 4. minucie po dośrodkowaniu Tuura Rommensa z lewej strony, obrońca Jagi Guilherme Montoia z kilku metrów niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.

Białostoczanie nie załamali się tak koszmarnym otwarciem i błyskawicznie przystąpili do odrabiania strat. Podlasianie szybko spostrzegli, że wyceniani wysoko rywale popełniają proste błędy w defensywie. W 13. minucie Taras Romanczuk zanotował kluczowy odbiór w środku pola i zagrał do Kajetana Szmyta. Młody skrzydłowy Jagi odważnie zatańczył z dwoma obrońcami na skrzydle i wstrzelił piłkę w pole karne Rangersów. Po trafieniu w obrońcę Emmanuela Fernandeza futbolówka wpadła tuż przy słupku do siatki obok bezradnego Ivora Pandura. Stadionowy zegar zapłonął wynikiem 1:1.

Reklama

- Nie będę wkręcał, ale bardziej chciałem dośrodkować niż strzelać, ale kiedy jest mocne dośrodkowanie w kierunku bramki to różnie może być - mówił po meczu uśmiechnięty strzelec gola.    

Zabójczy cios Szmyta i zmarnowane szanse na nokaut

Gospodarze poszli za ciosem, przejmując inicjatywę i wykorzystując wyraźne oszołomienie rywali ze Szkocji. W 21. minucie Jagiellonia przeprowadziła zabójczą kontrę. Z piłką popędził Nik Prelec i zagrał w pole karne, gdzie po uderzeniu Jesusa Imaza z 10 metrów golkiper gości Ivor Pandur wybił piłkę przed siebie. Do odbitej futbolówki dopadł kapitalnie usytuowany Szmyt i pewną dobitką wyprowadził Dumę Podlasia na prowadzenie 2:1!

Reklama

Podlasianie kontrolowali przebieg pierwszej połowy, grając wyśmienicie w defensywie i wyprowadzając groźne ataki. Idealną okazję na podwyższenie rezultatu na 3:1 zaprzepaścił Rodrigo Conceicao, który po świetnym przejęciu zamiast podawać do lepiej ustawionych partnerów, zdecydedował się na niecelny strzał z ostrego kąta. Bliscy szczęścia byli też Prelec oraz Norbert Wojtuszek. Do przerwy żółto-czerwoni oddali aż pięć celnych strzałów przy zaledwie jednym ze strony ekipy z Glasgow. Wśród gości kompletnie zawodził gwiazdor mistrzostw świata Thelo Aasgard, który raził niedokładnością i seryjnie tracił piłkę na rzecz białostockich pomocników.

Trzy roszady Rangersów i nerwowa druga połowa

Niezadowolony z postawy swoich piłkarzy trener Derek McInnes dokonał w przerwie aż trzech zmian w środkowej linii. Na murawie pojawił się m.in. reprezentant Belgii Nicolas Raskin. Szkoci uzyskali przewagę optyczną, jednak mądrze ustawiona defensywa Dumy Podlasia, dowodzona przez byłego gracza Celtiku Yukiego Kobayashiego, długo nie pozwalała przyjezdnym na stwarzanie zagrożenia.

Reklama

W 67. minucie Jagiellonia mogła zamknąć mecz. Po kolejnym szybkim wypadzie w wyśmienitej sytuacji po podaniu Wojtuszka znalazł się Jesus Imaz, jednak jego strzał minimalnie minął prawy słupek. Chwilę później próba wprowadzonego z ławki Agbonifo wpadła wprost w ręce bramkarza. W ostatnim kwadransie Rangersi rzucili wszystkie siły do ataku. Groźnie uderzał Lawrence Shankland, a Findlay Curtis w doliczonym czasie gry obił słupek. Świetnie w bramce spisywał się jednak Sławomir Abramowicz i wygrana Jagi stała się faktem.

Szkocka inwazja i kapitalny doping na Chorten Arenie

Czwartkowy pojedynek był prawdziwym piłkarskim świętem w stolicy Podlasia. Zgodnie z zapowiedziami, na ulicach Białegostoku już od wczesnych godzin popołudniowych widać było licznych kibiców ze Szkocji, którzy głośno spędzali czas w centrum miasta, wprowadzając pucharowy klimat.

Reklama

Na samej Chorten Arenie panowała jednak niepowtarzalna atmosfera. Wypełniony po brzegi stadion ponosił zawodników Adriana Siemieńca od pierwszej do ostatniej minuty. Niezwykle żywiołowy śpiew białostockich fanów dodawał skrzydeł żółto-czerwonym zwłaszcza w trudnych momentach drugiej części spotkania, gdy rywale narzucili wyższe tempo.

Zaliczka przed rewanżem 

Wygrana 2:1 nad słynną europejską marką to olbrzymi sukces Jagiellonii Białystok i kolejny wspaniały rozdział w historii podlaskiego klubu. Choć zaliczka przed wyjazdem na Ibrox Park jest skromna, podopieczni Siemieńca udowodnili, że nie mają powodów do kompleksów.

Reklama

Spotkanie rewanżowe zostanie rozegrane już 13 sierpnia w Szkocji. Przed Dumą Podlasia trudne wyzwanie w jaskini lwa, ale po tak odważnej i skutecznej grze w Białymstoku, marzenia o awansie do IV rundy eliminacji Ligi Europy stają się jak najbardziej realne.

Jak oceniacie postawę Dumy Podlasia w meczu z Rangers FC? Czy Jagiellonia obroni zaliczkę w Glasgow? Dajcie znać w komentarzach!

Jagiellonia Białystok - Rangers FC 2:1 (2:1). Bramki: Guilherme Montoia 4-samobój, Kajetan Szmyt 13, 21. Żółte kartki: Yuki Kobayashi (Jagiellonia Białystok) oraz Tuur Rommens, Tochi Chukwuani i Nicolas Raskin (Rangers FC). Sędziował: Nikola Dabanović (Czarnogóra). Widzów 19 931.
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Apostolos Konstantopoulos, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Rodrigo Conceicao (65 Jeremy Agbonifo), Taras Romanczuk, Jesus Imaz (80 Dawid Drachal), Sergio Lozano (65 Anders Klynge), Kajetan Szmyt - Nik Prelec (80 Youssuf Sylla).
Rangers: Ivor Pandur - Ross McCrorie (85 Lawrence Shankland), Emmanuel Fernandez, Dujon Sterling, Tuur Rommens - Daisuke Yokota (46 Findlay Curtis), Dan Neil (46 Nicolas Raskin), Mohamed Diomande, Tochi Chukwuani (46 Cameron Devlin), Thelo Aasgaard (76 Vanja Dragojević) - Youssef Chermiti.

Reklama

Przemysław Sarosiek



 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości