Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety dokładnie to o czym piszesz zaobserwowałam i ja w Polsce. Natomiast w Belgii idąc piechotą nie zdążę czasem dojść do przejścia, a samochody juz stają, żeby mnie przepuścić. Ale gdy juz weicę do Paryża to zamieniam sie w myśliwego. Nie tu juz nikt cie nie przepuści, a samochody jadą nawet gdy piesi maja zielone. No to pieszy musi upolować okazje i jak nikt nie jedzie to przechodzi nawet orzy czerwonym świetle. Po prostu nikt nikomu nie ufa i idzie czy jedzie kiedy moze. Najniebezpieczniejsze sa obecnie smartfony, szczegolnie u pieszych. Ze juz nie wspomnę o grze w Pokemony, która to zamienia w niemoty wszystkich pieszych. Pół biedy w parku, ale na ulicach kopacze Pokemonow to prawdziwe niebezpieczeństwo...
Niestety dokładnie to o czym piszesz zaobserwowałam i ja w Polsce. Natomiast w Belgii idąc piechotą nie zdążę czasem dojść do przejścia, a samochody juz stają, żeby mnie przepuścić. Ale gdy juz weicę do Paryża to zamieniam sie w myśliwego. Nie tu juz nikt cie nie przepuści, a samochody jadą nawet gdy piesi maja zielone. No to pieszy musi upolować okazje i jak nikt nie jedzie to przechodzi nawet orzy czerwonym świetle. Po prostu nikt nikomu nie ufa i idzie czy jedzie kiedy moze. Najniebezpieczniejsze sa obecnie smartfony, szczegolnie u pieszych. Ze juz nie wspomnę o grze w Pokemony, która to zamienia w niemoty wszystkich pieszych. Pół biedy w parku, ale na ulicach kopacze Pokemonow to prawdziwe niebezpieczeństwo...