Reklama

Długi weekend na podlaskich drogach: piraci, pijani i narkotyki w aucie

To nie był spokojny i lenowy weekend dla funkcjonariuszy drogówki z całego województwa podlaskiego. Policyjne patrole na drogach powiatów bielskiego, hajnowskiego oraz sejneńskiego ujawniły całą serię skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań kierowców. Nadmierna prędkość, jazda na podwójnym gazie, łamanie sądowych zakazów, a nawet narkotykowe uderzenie w centrum miasta – to bilans zaledwie kilkudziesięciu godzin. A przecież był wypadek śmiertelny pod Białymstokiem i przewrócona ciężarówka w powiecie sokólskim. Piraci drogowi tracili uprawnienia, a wielu z zatrzymanych zamiast do domów, trafiło prosto do policyjnych cel. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd.

Rajd na krajowej 66 i narkotykowa wpadka w Peugeot

Prawdziwym bezmyślnością wykazali się dwaj młodzi mężczyźni, którzy urządzili sobie tor wyścigowy z drogi krajowej nr 66. Obaj wpadli w ręce mundurowych z Bielska Podlaskiego w miejscu, gdzie obowiązuje standardowe ograniczenie prędkości do 90 km/h. Jako pierwszy zatrzymany został 27-latek, który pędził Toyotą aż 156 km/h. Chwilę później w tym samym miejscu mundurowi namierzyli 28-latka, którego Mercedes gnał 153 km/h. Obaj kierowcy natychmiast stracili prawa jazdy i zostali ukarani potężnymi mandatami karnymi w wysokości 2000 złotych.

To jednak nie był koniec pracy bielskich policjantów. Na terenie miasta zatrzymano do kontroli Volkswagena, za którego kółkiem siedział 20-letni mieszkaniec Bielska Podlaskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad pół promila alkoholu w organizmie. Co więcej, jego auto nie posiadało aktualnych badań technicznych. Młodemu kierowcy grozi teraz do 3 lat więzienia.

Reklama

Z kolei funkcjonariusze prewencji na jednej z ulic Bielska Podlaskiego skontrolowali Peugeota. Jak się okazało, siedzący za kierownicą 43-latek oraz jego 29-letni pasażer próbowali niepostrzeżenie ukryć i wyrzucić woreczki z zawartością uciekając przed wzrokiem mundurowych – jeden schował pakunek za pasek spodni, drugi rzucił go pod samochód. Czujni policjanci zabezpieczyli amfetaminę, metamfetaminę oraz marihuanę. Co gorsza, wstępne badanie narkotesterem wykazało, że 43-letni kierowca prowadził auto pod wpływem środków odurzających. Obaj mieszkańcy powiatu trafili do celi i usłyszeli zarzuty. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

Recydywa z zakazem i policyjna czujność po służbie

W ręce drogówki wpadła także 45-letnia mieszkanka powiatu hajnowskiego. Kobieta została zatrzymana do kontroli na trasie między Bielskiem Podlaskim a Hajnówką z powodu przekroczenia prędkości o 25 km/h. Szybko jednak wyszło na jaw, że mandat za zbyt szybką jazdę to jej najmniejszy problem. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że 45-latka posiada aktualny, sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Za złamanie orzeczonego przez sąd środka karnego kobiecie grozi teraz wyrok nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Do bardzo groźnego zdarzenia mogło dojść również na terenie powiatu sejneńskiego, gdyby nie wzorowa i zdecydowana postawa tamtejszego policjanta będącego w czasie wolnym od służby. Funkcjonariusz w trakcie robienia zakupów w jednym ze sklepów zwrócił uwagę na mężczyznę, którego chwiejny krok i zachowanie jednoznacznie wskazywały na stan upojenia alkoholowego. Gdy 60-letni mieszkaniec powiatu sejneńskiego wsiadł za kierownicę Audi i zamierzał odjechać, policjant natychmiast zareagował – zajechał mu drogę swoim prywatnym autem, podbiegł do pojazdu i zdecydowanym ruchem wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Przybyli na miejsce mundurowi zbadali 60-latka. Alkomat wskazał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Pojazd recydywisty również nie miał ważnych badań technicznych. Za skrajną nieodpowiedzialność grozi mu wysoka grzywna i do 3 lat za kratami.

Ponad 3 promile, wymuszenie i rajd po ogrodzeniach

Do absolutnie najbardziej niebezpiecznej sytuacji minionego weekendu doszło w Hajnówce, gdzie pijany kierowca doprowadził do groźnej kolizji drogowej. Siedzący za kierownicą Hyundaia 51-letni hajnowianin wyjeżdżał z parkingu sklepowego na ulicę Piłsudskiego. Zrobił to tak bezmyślnie, że wymusił pierwszeństwo przejazdu tuż przed nosem... oznakowanego radiowozu hajnowskiej patrolówki.

Reklama

Mężczyzna kompletnie nie panował nad pojazdem. Chwilę po wymuszeniu pierwszeństwa zjechał na przeciwległy pas ruchu i z impetem uderzył w bok prawidłowo jadącej z naprzeciwka Skody. Swój niebezpieczny rajd 51-latek zakończył kilkadziesiąt metrów dalej, wbijając się autem w ogrodzenie jednej z prywatnych posesji. Kiedy policjanci wyciągnęli go z kabiny samochodu, powód tych drogowych popisów stał się jasny. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu! Hajnowianin od razu stracił prawo jazdy, a o jego dalszej przyszłości zadecyduje prokurator i sąd. Grozi mu kara do 3 lat więzienia oraz wysokie kary finansowe.

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/06/2026 06:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości