Miniony weekend na podlaskich trasach upłynął pod znakiem skrajnej nieodpowiedzialności, nadmiernej prędkości i promili za kierownicą. Policjanci z drogówki w Zambrowie, Wysokiem Mazowieckiem, Kolnie oraz Mońkach mieli pełne ręce roboty. Aż sześciu kierowców straciło prawa jazdy za drastyczne przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym, a jeden z pijanych szoferów skończył swoją podróż dachowaniem w rowie.
Prawdziwym brakiem wyobraźni wykazali się kierowcy zatrzymani na terenie powiatów zambrowskiego i kolneńskiego. Na krajowej 63 zambrowscy mundurowi zatrzymali do kontroli Audi, którym podróżował 39-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego. W miejscu z ograniczeniem do 50 km/h jechał aż 122 km/h. Efekt? Mandat w wysokości 2500 zł, 15 punktów karnych i pożegnanie z prawem jazdy. Chwilę później ten sam los spotkał 26-latka pędzącego Audi 102 km/h (mandat 1500 zł i 13 punktów).
Z kolei w Starym Gromadzynie w powiecie kolneńskim wpadł 36-letni kierowca Audi. Pędził w obszarze zabudowanym aż 124 km/h! Co ważne, punkt kontroli został wskazany przez samych mieszkańców na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Pirat otrzymał 2500 zł mandatu oraz 15 punktów.
Równie bezwzględni dla drogowych przestępców byli policjanci z Wysokiego Mazowieckiego, którzy zatrzymali prawa jazdy trzem kierowcom. W Ciechanowcu wpadł 46-latek kierujący Seatem, który pędził 109 km/h na „pięćdziesiątce”. Jak się okazało, mężczyzna działał w warunkach drogowej recydywy – w ciągu ostatnich dwóch lat po raz kolejny rażąco przekroczył prędkość. Mundurowi nałożyli na niego dwukrotnie wyższy mandat w wysokości 3000 złotych oraz 13 punktów.
Kolejny pirat wpadł w gminie Wysokie Mazowieckie – 25-latek w Audi jechał 110 km/h. Natomiast w Czyżewie w ręce drogówki „wpadł” 41-latek kierujący Cuprą (102 km/h). Obaj dołączyli do grona osób, które najbliższe trzy miesiące spędzą jako pasażerowie.
Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło z kolei w powiecie monieckim. W miejscowości Jaświły 64-letni kierujący mikroautem marki Aixam stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i groźnie dachował. Mężczyzna z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Badanie alkomatem szybko wyjaśniło przyczyny utraty panowania nad pojazdem – 64-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Niebezpiecznie było także na drodze krajowej nr 65 w rejonie miejscowości Czechowizna. Doszło tam do groźnie wyglądającej kolizji dwóch aut osobowych, gdzie kierujący Fordem Kuga najechał na tył poprzedzającej go Toyoty. Na szczęście tym razem skończyło się jedynie na rozbitych autach i mandacie dla sprawcy.
Policjanci z całego regionu ponownie apelują do kierowców o rozsądek. Nadmierna prędkość i alkohol to od lat główne przyczyny najtragiczniejszych wypadków na podlaskich drogach. Pamiętajmy, że wciskając gaz do dechy, ryzykujemy nie tylko utratę prawa jazdy, ale przede wszystkim życie swoje i innych uczestników ruchu.
Co myślicie o tak surowych karach dla piratów drogowych? Czy zabieranie prawa jazdy na 3 miesiące skutecznie odstrasza od szybkiej jazdy?
Adam Remik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze