Nielegalny salon w Łomży był ściśle strzeżony, a wejść do niego mogli wyłącznie zaufani, uprzednio zweryfikowani gracze. Mimo funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zlikwidowali ten punkt nielegalnego hazardu. Mundurowi zabezpieczyli nie tylko same urządzenia, ale i gotówkę przeznaczoną na wypłaty. Profesjonalnie przygotowany punkt obsługiwała 41-letnia kobieta, która została zatrzymana i usłyszała zarzuty z Kodeksu karnego skarbowego.
Funkcjonariusze z Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego zanim wkroczyli do akcji przez dłuższy czas skrupulatnie rozpracowywali to miejsce. Z ustaleń mundurowych jednoznacznie wynikało, że w wytypowanym lokalu na terenie Łomży prowadzony jest zabroniony prawem biznes hazardowy. Organizatorzy dołożyli wszelkich starań, aby wejście policji i celników było jak najtrudniejsze. Po pierwsze: w punkcie obowiązywała rygorystyczna selekcja wchodzących klientów. Do weryfikacji graczy wykorzystywano rozbudowany system monitoringu zewnętrznego. Drzwi do jaskini hazardu były stale zablokowane przez potężne zamki elektromagnetyczne, które obsługa zwalniała zdalnie za pomocą pilota dopiero po upewnieniu się, że pod lokalem nie stoją służby mundurowe. Tego dnia te wszystkie zabezpieczenia na nic się jednak zdały.
Szybka i dynamiczna akcja podlaskiej KAS kompletnie zaskoczyła obsługę oraz przebywających w środku graczy. Po sforsowaniu zabezpieczeń i wejściu do wnętrza lokalu, funkcjonariusze przeprowadzili szczegółowe przeszukanie. Efektem kontroli było zabezpieczenie sześciu nielegalnych automatów do gier hazardowych, na których prowadzono losowe rozgrywki łamiąc przepisy ustawy o grach hazardowych. Ponadto mundurowi przejęli gotówkę w kwocie 2,6 tysiąca złotych (pochodzącą prawdopodobnie z wpłat graczy), telefon komórkowy oraz precyzyjne notatki i zeszyty zawierające bieżące rozliczenia finansowe za organizowane gry. Wszystkie przedmioty zostały zabezpieczone jako kluczowy materiał dowodowy w sprawie.
Obecna w lokalu 41-letnia kobieta, która zajmowała się bieżącą obsługą punktu, selekcją klientów oraz wpuszczaniem ich do środka, została natychmiast przesłuchana. Śledczy przedstawili jej zarzuty z Kodeksu karnego skarbowego. Za pomocnictwo w urządzaniu nielegalnych gier na automatach wbrew przepisom grozi jej teraz wysoka grzywna oraz kara pozbawienia wolności do lat 3.
Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że surowe kary – i to do 100 tysięcy złotych od każdego zabezpieczonego automatu – grożą nie tylko samym organizatorom tego procederu, ale również właścicielom lokali, którzy wynajmują swoje nieruchomości pod przestępczą działalność hazardową.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze