Białostoccy policjanci z oddziału prewencji zostali wezwani do nietypowej awantury domowej w jednym z mieszkań na terenie miasta. Właścicielka lokalu zaalarmowała służby, że mężczyzna, któremu grzecznościowo użyczyła dachu nad głową, pod jej nieobecność bezprawnie wymienił zamki w drzwiach i zabarykadował się w środku. Interwencja mundurowych przybrała jednak zupełnie nieoczekiwany obrót, a niesforny lokator wpakował się w o wiele poważniejsze kłopoty.
Gdy funkcjonariusze weszli do mieszkania, zastali w nim 54-letniego mężczyznę. Od lokatora wyraźnie było czuć woń alkoholu, jednak to nie stan nietrzeźwości przykuł największą uwagę mundurowych. Podczas sprawdzania pomieszczeń policjanci szybko zauważyli substancję przypominającą jasny kryształ.
To odkrycie dało jasny sygnał do dokładnego przeszukania całego lokalu. Intuicja nie zawiodła mundurowych – w jednej z kuchennych szafek zabezpieczyli również charakterystyczny, zielony susz roślinny.
Wstępne testy narkotykowe jednoznacznie potwierdziły przypuszczenia interweniujących funkcjonariuszy. Zabezpieczone substancje to mefedron oraz marihuana o łącznej wadze blisko 20 gramów.
Zamiast szukania nowego noclegu, 54-latek spędził noc w policyjnym areszcie. Mężczyzna usłyszy prokuratorskie zarzuty, a o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych polskie prawo przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.
Co sądzisz o tak bezczelnym zachowaniu lokatora? Czy kara do 3 lat więzienia za posiadanie takiej ilości narkotyków jest odpowiednia?
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze