Reklama

Pijani kierowcy i narkotyki na podlaskich drogach. Podlaska drogówka w akcji

Koniec wakacji wcale nie sprawił, że policjanci z podlaskiej drogówki mają mniej zająć. Kierowcy na regionalnych drogach ciągle naruszają przepisy ruchu drogowego i nie tylko, a niektórzy wykazują się szczególnie dużą fantazją i niefrasobliwością, co skutkuje mandatami i wnioskami do sądu. Oto krótki raport z podlaskich dróg z początku września.

Plaga nieodpowiedzialności na podlaskich drogach

Kolejne dni służby podlaskich funkcjonariuszy obfitowały w niebezpieczne, a nierzadko wręcz kuriozalne zdarzenia na lokalnych drogach. Od pościgu za pijanym kierowcą, który uciekając krzyknął do mundurowych "pa, pa", przez matkę pędzącą z córką ponad 120 km/h z dwoma promilami, po skrajną nieodpowiedzialność kierowcy gimbusa – policjanci z całego regionu mieli pełne ręce roboty. Wszystkie te przypadki pokazują, jak wielkim zagrożeniem na trasach województwa podlaskiego wciąż pozostają skrajny egoizm oraz brak wyobraźni.

Bezczelna ucieczka i pa, pa do policjantów

Do wyjątkowo bezczelnego zachowania doszło w Borkowie, gdzie policjanci z kolneńskiej drogówki chcieli zatrzymać do kontroli Volkswagena. Siedzący za kierownicą 27-letni mieszkaniec gminy Turośl zwolnił, przez otwartą szybę powiedział do mundurowych "pa, pa" i gwałtownie przyspieszył, uciekając w stronę Łomży. W trakcie kilkukilometrowego pościgu uciekinier rażąco łamał przepisy, wyprzedzając m.in. na podwójnej ciągłej. Ostatecznie został zatrzymany w Starym Rakowie. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu. Mężczyzna natychmiast stracił prawo jazdy, a za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Pijana matka pędziła z córką do dentysty

Równie skrajną nieodpowiedzialnością wykazała się 39-letnia mieszkanka Lipska, zatrzymana w Posejance przez sejneńską drogówkę. Kobieta pędziła samochodem marki Kia aż 122 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h, przewożąc na fotelu pasażera swoją 15-letnią córkę. Podczas kontroli w komendzie badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jej organizmie. Kierująca do samego końca twierdziła, że alkomat jest zepsuty. Kobieta uzbierała aż 28 punktów karnych, straciła prawo jazdy, a dziecko przekazano pod opiekę dziadka. Za narażenie na niebezpieczeństwo odpowie przed sądem.

Pijany szofer przywiózł dzieci do szkoły

Niezwykle niepokojące ustalenia przyniosły wzmożone kontrole autobusów dowożących uczniów do szkół w powiecie hajnowskim. Podczas sprawdzania gimbusów okazało się, że 47-letni kierowca przywiózł dzieci do szkoły, mając w organizmie blisko pół promila alkoholu. Mężczyzna tłumaczył się wypiciem alkoholu poprzedniego wieczoru i dobrym samopoczuciem rano. Policjanci natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy. Podczas akcji mundurowi skontrolowali 16 autobusów, zatrzymując również dowód rejestracyjny innego pojazdu z powodu braku aktualnych badań technicznych.

Reklama

Narkotyki w autach na białostockich ulicach

Swoje wysiłki na rzecz bezpieczeństwa intensywnie prowadzą także białostoccy mundurowi. W Augustowie funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku zatrzymali Volkswagena, w którym poczuli silny zapach marihuany. Przy 22-letnim pasażerze znaleziono ponad 6 gramów suszu, a przeszukanie jego mieszkania przyniosło kolejne 16 gramów narkotyku. Z kolei na ulicach Białegostoku zatrzymano 38-letniego kierowcę Peugeota bez uprawnień, który prowadził auto pod wpływem amfetaminy. Obydwaj mężczyźni odpowiedzą przed sądem – grozi im do 3 lat więzienia.

Tysięczne kary i zatrzymane dokumenty w Konarzycach

Surowo skończyła się kontrola w Konarzycach przeprowadzona przez łomżyńską drogówkę oraz ITD. 63-letni kierowca ciężarówki zignorował znak STOP, jechał bez zapiętych pasów, z niezabezpieczonym ładunkiem oraz bez karty w tachografie. Z powodu fatalnego stanu technicznego pojazdu i naczepy zatrzymano dowody rejestracyjne oraz prawo jazdy kierowcy na 3 miesiące. Mężczyzna otrzymał mandaty na kwotę 5 tysięcy złotych, natomiast wobec przewoźnika wszczęto postępowanie na kwotę 17 tysięcy złotych.

Reklama

Zero tolerancji dla bezmyślności na drogach

Opisane sytuacje stanowią dobitny dowód na to, że na podlaskich drogach wciąż nie brakuje osób traktujących przepisy z całkowitą pogardą. Szybka i zdecydowana reakcja policjantów pozwoliła wyeliminować realne zagrożenia, zanim doszło do tragedii. Działania kontrolne są i będą kontynuowane na terenie całego województwa podlaskiego w trosce o wszystkich uczestników ruchu.

Co sądzicie o zachowaniu nieodpowiedzialnych kierowców na podlaskich drogach? Czy kary za jazdę pod wpływem alkoholu i narkotyków powinny być jeszcze surowsze? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Reklama

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/09/2026 19:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama