Reklama

Roszada na ostatnią chwilę. Bartek Wdowik trzeci raz w Jagiellonii oraz inne zmiany kadrowe

Gdy wydawało się, że kadra Jagiellonii jest już niemal zamknięta na europejskie puchary, działacze z Białegostoku zaserwowali kibicom prawdziwą bombę transferową. Pod osłoną nocy dopięto powrót piłkarza, który jeszcze niedawno porywał trybuny przy Słonecznej swoimi genialnymi uderzeniami z rzutów wolnych. Bartłomiej Wdowik ponownie przywdzieje żółto-czerwoną koszulkę! 25-letni lewy obrońca SC Braga wraca na Podlasie na zasadzie kolejnego wypożyczenia. To typowy transfer w stylu Last Minute, który wywołał ogromne poruszenie wśród fanów Jagiellonii. Dodatkowo mówimy o tym co wydarzyło się z Pankoviciem oraz ubytku persowanlnym w postaci Leona Flacha

Powrót po wyboistej drodze w Portugalii

Historia Wdowika z Jagiellonią to gotowy scenariusz na film. Obrońca był jednym z głównych architektów historycznego mistrzostwa Polski w sezonie 2023/2024, notując w samej Ekstraklasie aż 10 bramek i 6 asyst. Znakomita postawa zaowocowała transferem do portugalskiej SC Braga. Tam jednak nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w wyjściowym składzie i spędził już ubiegły sezon na wypożyczeniu w Białymstoku. Po letnim powrocie do Portugalii okazało się, że sztab szkoleniowy Bragi znów nie widzi dla niego przestrzeni w kadrze. Wdowikiem interesowała się m.in. Wieczysta Kraków, ale to determinacja Białostoczan i wizja występów na europejskiej arenie przeważyły szalę.

Walka z zegarkiem i europejskie pucharowe emocje

Sfinalizowanie powrotu Wdowika miało wymiar wyścigu z czasem. Kluczowy w tej operacji był bowiem nieubłaganie upływający termin zgłoszeń kadr do rozgrywek UEFA. Choć oficjalne letnie okienko transferowe w Polsce trwa aż do 9 września, to roszady w składach uprawnionych do gry w fazie ligowej europejskich pucharów uległy bezwzględnemu zakończeniu. Zarząd Jagiellonii zdołał dopełnić wszelkich formalności dosłownie w ostatnich minutach przed upływem wyznaczonego przez UEFA terminu. Sam zawodnik nie ukrywał podekscytowania faktem, że zdążył załapać się na listę do Ligi Europy, co pozwoli mu wspierać żółto-czerwonych w starciach na międzynarodowym podwórku.

Reklama

Rotacja w szatni: Flach odchodzi, Pantović nie dojedzie

Ruch wokół Bartłomieja Wdowika to nie jedyne wydarzenie przy Słonecznej. Kadra Adriana Siemieńca przechodzi naturalne przetasowania. Klub oficjalnie opuścił Leon Flach, który udał się na wypożyczenie do niemieckiego VfL Osnabrück z 2. Bundesligi, gdzie ma powalczyć o regularną grę. Z kolei w sprawach organizacyjnych nie udało się dopiąć głośnego transferu Milosa Pantovicia. Serb przyleciał już nawet do Białegostoku na testy medyczne przed planowanym wypożyczeniem z Panathinaikosu Ateny. Zanim jednak złożono podpisy pod umową, cała transakcja zakończyła się spektakularnym fiaskiem. Z powodu niespełnienia formalności i problemów na ostatniej prostej napastnik musiał bez słowa wracać do Grecji.

Żółto-czerwony pociąg jedzie dalej

Fiasko z Pantoviciem osłodził kibicom błyskawiczny i udany powrót Wdowika. Zespół Adriana Siemieńca zyskał sprawdzonego wykonawcę stałych fragmentów gry i gracza, który doskonale zna taktykę oraz atmosferę panującą na Podlasiu. Czasu na rozmyślania nie ma – pucharowa jesień puka do drzwi, a z Wdowikiem w składzie lewa strona Jagi znów ma nabrać dawnego blasku!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/09/2026 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama