Suwałki, Sokółka, Brańsk – minione dni przyniosły dramatyczne wiadomości z naszego regionu. Pierwsze dni dużego upału przyniosły pierwsze ofiary nad wodą. Tylko w ciągu jednej doby w kraju utonęło aż 17 osób, a podlaskie służby interweniowały wielokrotnie. Policja alarmuje: woda to żywioł, który nie wybacza najmniejszych błędów.
Do kolejnego dramatu doszło nad Zalewem Arkadia w Suwałkach. Po godzinie 6:00 rano policjanci odebrali zgłoszenie o ciele mężczyzny dryfującym w wodzie. Na brzegu znaleziono jego plecak i ubrania. To kolejna tragedia w tym akwenie – w poniedziałek rano wyłowiono tam ciało 47-latka, a tydzień wcześniej utonął 14-letni chłopiec. Równie wstrząsające sceny rozegrały się w Sokółce. Po akcji poszukiwawczej z tamtejszego zalewu wyłowiono ciało 17-letniego nastolatka. W obu miejscach policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają dokładne okoliczności tych zdarzeń.
Komenda Główna Policji opublikowała porażające statystyki. Miniony weekend okazał się najtragiczniejszy w tym roku – w Polsce utonęły 24 osoby. Od początku czerwca życie w wodzie straciło już 56 osób, z czego aż 17 w ciągu ostatniej doby. Funkcjonariusze apelują o rozsądek: „Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec”.
Nie wszystkie zgłoszenia zakończyły się śmiercią. Ogromne szczęście miał 41-latek, który topił się w zbiorniku retencyjnym w Brańsku. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Błyskawiczna reanimacja na brzegu zakończyła się sukcesem – mężczyzna przeżył i trafił do szpitala. Z relacji świadków wynika, że przed wejściem do wody pił on alkohol.
Główną przyczyną letnich tragedii niezmiennie pozostaje alkohol, przecenianie własnych umiejętności pływackich oraz kąpiel w miejscach niestrzeżonych. Pierwsza fala upałów drastycznie obniża naszą czujność. Służby apelują o bezwzględny zakaz wchodzenia do wody po spożyciu procentów oraz o stałe pilnowanie dzieci.
Widzisz niebezpieczną sytuację lub tonącego człowieka nad wodą? Reaguj natychmiast! Nie czekaj, alarmuj otoczenie i dzwoń pod numer alarmowy 112. Twoja szybka reakcja może uratować ludzkie życie. To nie ostatnie upały tego lata i zagrożenie wcale nie minęło z powodu chłodniejszych dni.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze