Już w 2 kolejce IV ligi doszło do ciekawego spotkania dwóch ekip ubiegających się o awans. W Wysokim Mazowieckim Ruch nie sprostał drużynie byłych trzecioligowców z Wasilkowa. Kanonadę strzelecką urządziła sobie grajewska Warmia, która pokazała miejsce w szyku beniaminkom z Sejn wygrywając z Pomorzanką aż 6:2. Na czele klasyfikacji strzeleckiej jest trójka graczy: Dawid Kalinowski (Warmia), Kacper Łupiński (Wasilków) i Maciej Odyjewski (Promień) - po 4. gole.
Nie było niespodzianki: ekipa Pioniera Brańsk pewnie wygrał z rywalami z Krypna. Zespół Przemysława Masłowskiego szybko strzelił gola, bo już w 13 minucie w zamieszaniu z kilku metrów piłkę do bramki gości wpakował Damian Wysocki. Były zawodnik KS Wasilków (dołączył do Pioniera w tym sezonie) zdobył pierwszego gola dla brańszczan. Na 2:0 po klasycznej kontrze Mateusz Jambrzycki. Wynik ustalił w 75 minucie doświadczony Karol Kosiński, który z bliska wpakował piłkę do bramki po składnej akcji drużyny. Goście mieli swoje okazje do zmniejszenia rozmiarów porażki, ale wygrana miejscowych absolutnie nie podlegała dyskusji.
Krypnianka zaliczyła drugą porażkę, a szans na przełamanie ekipa trenera Karola Janika będzie szukać w niedzielę w meczu z KS Śniadowo. Z kolei Pionier spróbuje przedłużyć serię wygranych w Szczuczynie, gdzie zmierzy się w sobotę z Wissą.
Pionier Brańsk - Krypnianka Krypno 3:0 (2:0). Bramki: Damian Wysocki 13, Mateusz Jambrzycki 40, Karol Kosiński 75 . Żółte kartki: Grzegorz Górski (Pionier), Mateusz Ignatiew, Cezary Kuciński (Krypnianka). Sędziował: Damian Wielogórski.
Pionier: Maciej Stańczuk - Damian Miłosiewicz (80 Grzegorz Górski), Damian Wysocki, Jacek Dzienuis, Paweł Zabrocki (86 Adam Czerchlański), Mateusz Jambrzycki (84 Kacper Skowroński), Kamil Żur, Andrzej Kosiński, Eryk Kajewski (72 Mikołaj Zajkowski), Kamil Lisiewicz (52 Wojciech Łuczaj), Karol Kosińki.
Krypnianka: Mateusz Pasiecznik - Adrian Dembrowski, Mateusz Ignatiew (70 Mateusz Haponik), Marcin Jaromiński, Dawid Kalinowski (65 Filip Kaźmierczyk) , Cezary Kuciński (71 Mateusz Olechno), Michał Osypiuk, Aleksander Piasecki (46 Paweł Citkowski), Patryk Pomichter, Piotr Snarski, Hubert Stachurski (70 Julian Kondraciuk).
Już w drugiej kolejce IV ligi spotkali się dwaj kandydaci do awansu. Ruch Wysokie Mazowieckie zaliczył falstart na inaugurację rozgrywek IV ligi podlaskiej przegrywając na własnym boisku 0:2 z KS Wasilków. Bohaterem spotkania został Kacper Łupiński, który zdobył dwie bramki dla przyjezdnych, otwierając wynik meczu już w 15. minucie. Dla wysokomazowieckiego zespołu był to pierwszy występ w nowym sezonie, ponieważ ich starcie z 1. kolejki przeciwko Wissie Szczuczyn zostało przełożone na 16 września.
Przed meczem kadra Ruchu przeszła sporą rewolucję – tuż przed spotkaniem ogłoszono zakontraktowanie nowego napastnika Karola Stysia, a wcześniej do zespołu dołączyli bramkarz Jakub Jasionek, pomocnik Błażej Fuks oraz skrzydłowi Błażej Żero i Sebastian Dąbrowski.
Kolejną szansę na pierwsze punkty wysokomazowiecka drużyna będzie miała w niedzielę o godzinie 11.00, podczas wyjazdowego starcia z rezerwami ŁKS-u Łomża. Natomiast ekipa z Wasilkowa podejmuje u siebie Supraślankę.
Ruch Wysokie Mazowieckie - KS Wasilków 0:2 (0:1). Bramki: Kacper Łupiński 14, 82. Żółte kartki: Aliaksei Vatkebich, Mikołaj Wasilewski, Maksymilian Wasilewski (KS), Michał Mościcki (Ruch). Sędziował: Radosław Jemielity.
Ruch: Jakub Jasionek - Sebastian Dąbrowski (75 Przemysław Puchalski), Łukasz Grzybowski, Kamil Jackiewicz, Mikalai Kharytonau, Rafał Kiczuk (82 Juliusz Wyszyński), Oskar Mazoła (62 Jakub Mikołajczyk), Michał Mościcki, Maciej Ostrowski, Adrian Romanowski, Jakub Żero (62 Błażej Fuks).
Wasilków: Wiktor Żydaczek - Bartosz Bayer, Maksymilian Cholewa (82 Karol Chilmon), Michał Dawidowicz (82 Mateusz Kul), Wojciech Kuriatta (46 Damian Fronc), Kacper Łupiński, Jakub Płoszkiewicz, Tomasz Porębski, Maciej Twarowski, Aliaksei Vatkevich (63 Kacper Skibko), Mikołaj Wasilewski (63 Jakub Borys).
Od radości do rozpaczy doprowadzali swoich fanów gracze Supraślanki Supraśl. Jako pierwsi gola strzelali goście. Najpierw do bramki Tymoteusza Kowalczuka trafił Łukasz Świderski, a po kwadransie gry na 2:0 podwyższył Jesus Mosquera. Zawodnicy Bartosza Jurczaka wzięli się do roboty i jeszcze przed przerwą doprowadzili do remisu. Ekipa ze Szczuczyna ambitnie atakowała i w końcówce meczu jeszcze raz Mosquera strzelił bramkę ustalając wynik na 3:2.
Wissa w sobotę powita sezon na własnym stadionie podejmując w sobotę u siebie Pionier Brańsk. Z kolei Supraślanka w sobotę zawalczy po sąsiedzku w Wasilkowie ze spadkowiczem z III ligi.
Supraślanka Supraśl - Wissa Szczuczyn 2:3 (2:1). Bramki: Michał Gibulski 27, Kacper Chalecki 39 - Łukasz Świderski 10, Jesus Mosquera 16, 86. Żółte karki: Hubert Stypułkowski, Krystian Dzięgielewski (Supraślanka), Filip Sawicki, Jesus Mosquera, Yehor Skorino (Wissa). Sędziował: Mateusz Skrzypko.
Supraślanka: Tymoteusz Kowalczuk - Kacper Chalecki, Krystian Dzięgielwski (70 Mei Nakagawa), Michał Gibulski, Jakub Karpiński (85 Adrian Chim), Dominik Kozłowski, Szymon Kuczyński, Paweł Rudkowski (75 Mateusz Konończuk), Hubert Stypułkowski, Gabor Żukowski.
Wissa: Denys Kravchuk - Andrii CHaika, Filip Cudakiewicz (35 Sebastian Zielewski, 89 Krzysztof Zieleniewski), Daniel Grala (46 Yehor Skorina), Jesus Mosquera, Jakub Piasecki (80 Rafał Trzonkowski), Kacper Poeda, Filip Sawicki (46 Dariusz Korytkowski), Łukasz Świderski, Łukasz Tercjak, Damian Zaczkowski.
Hetman Tykocin zrehabilitował się za inauguracyjną porażkę zasłużenie wygrywając w Śniadowie. Goście szybko strzelili gola już w 8 minucie po trafieniu 24-letniego Adama Ilczuka. W II połowie przyjezdni w końcówce meczu podwyższyli na 3:0 po golach doświadczonego Przemysława Maliszewskiego i wprowadzonego na ostatnie pół godziny meczu Wojciech Moczulskiego. Honorowe trafienie dla KS w ostatnich minutach meczu strzelił Igor Cychol.
Ekipa z Tykocina kolejne spotkanie już w czwartek (20 sierpnia), kiedy podejmie rywali z Michałowa. Zespół ze Śniadowa czeka w niedzielę wyjazd do Krypna.
KS Śniadowo - Hetman Skłodowscy Tykocin 1:3 (0:1). Bramki: Igor Cychol 88 - Adam Ilczuk 8, Przemysław Maliszewski 76, Wojciech Moczulski 81. Żółte kartki: Karol Obidzinski, Adam Ilczuk (Hetman). Sędziował: Jakub Kaseja.
Śniadowo: Daniel Wysocki - Marcel Barański, Tomasz Brzozowski, Evan Cole, Igor Cychol, Krystian Kadłubowski, Sebastian Kadłubowski, Eryk Mieczkowski (80 Krystian Zaremba), Krystian Mierzejewski, Piotr Pisiak, Maciek Wykowski.
Hetman: Kosma Kurz - Dawid Chilmon, Karol Czajkowski, Jakub Gałaszewski, Damian Grabarz, Adam Ilczuk (70 Mateusz Sawicki), Oliwier Kułakowski, Przemysław Maliszewski, Karol Obidziński, Szymon Pilis, Maciej Szot (60 Wojciech Moczulski).
Warmia Grajewo odniosła przekonujące, wyjazdowe zwycięstwo nad Pomorzanką Sejny, wygrywając aż 6:2. Spotkanie w Sejnach dostarczyło kibicom mnóstwo emocji, chociaż defensywa gości miała swoje gorsze momenty. Prowadzenie dla grajewian już w 8. minucie zdobył Jan Ostrowski po dośrodkowaniu Rafała Kalinowskiego. Gospodarze wyrównali w 14. minucie za sprawą Pawła Stasińskiego, który wykorzystał błąd obrony Warmii. Odpowiedź przyjezdnych była jednak błyskawiczna i konkretna. Bohaterem meczu został Dawid Kalinowski, który jeszcze przed przerwą dwukrotnie wpisał się na listę strzelców (w 26. i 35. minucie), dobijając strzały Boatenga.
Po zmianie stron Pomorzanka ruszyła do odrabiania strat i w 57. minucie Sebastian Sienkiewicz zdobył kontaktową bramkę na 2:3. Emocje sięgnęły zenitu, gdy w 62. minucie czerwoną kartkę obejrzał piłkarz gospodarzy Wojciech Łada. Grająca w przewadze Warmia całkowicie przejęła kontrolę nad końcówką spotkania. W 85. minucie podanie Kuźmy na gola zamienił Mikołaj Siemieniuk, a trzy minuty później Dawid Kalinowski przypieczętował swój hat-trick, pewnie egzekwując rzut karny po faulu na Kuźmie. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Szymon Turczewski, wykańczając dogranie Kalinowskiego.
Ekipa Karola Piaścika w sobotę wybiera się do Bielska Podlaskiego walczyć z miejscowym Turem, a Warmia Grajewo u siebie zawalczy z PW Home Krynki.
Pomorzanka Sejny - Warmia Grajewo 2:6 (1:3). Bramki: Paweł Stasiński 14, Sebastian Sienkiewicz 57 - Jan Ostrowski 8, Dawid Kalinowski 27, 35, 87-karny, Mikołaj Siemieniuk 85, Szymon Turczewski 90+3. Żółte kartki: Kamil Januszkiewicz, Jakub Buraczewski, Karol Piaścik, Wojciech Łada (Pomorzanka), Bartosz Bukowski (Warmia). Czerwona kartka: Wojciech Łada (63, Pomorzanka, za 2. żółte). Sędziował: Łukasz Olszewski.
Pomorzanka: Adam Stolarski - Sebastian Sienkiewicz, Beniamin Przełomski, Marcel Mazelewski, Krzysztof Wojnowski, Kuba Januszkiewicz (70 Sebastian Zackiewicz), Wojciech Milewski (67 Wiktor Kowalewski), Wojciecha Łada, Leon Poniatowski (57 Dominik Sosnowski), Wojciech Mickiewicz, Paweł Stasiński (46 Jakub Buraczewski).
Warmia: Kacper Radziszewski – Szymon Turczewski, Kasjan Klebus, Jan Ostrowski – Marcin Mikucki (46 Bartłomiej Żbikowski), Rafał Kalinowski, Bartosz Bukowski (46 Szymon Żabiuk), Aleksander Kuźma – Dawid Kalinowski, Priestley Boateng (68 Maciej Ziegler), Mikołaj Siemieniuk (86 Dominik Cylwik).
W meczu 2. kolejki padł bezbramkowy remis w starciu z zespołem Czarni Czarna Białostocka. Choć spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, kibice zgromadzeni na trybunach z pewnością nie mogli narzekać na brak emocji, a gra obu zespołów wykazała wyraźny progres w stosunku do ligowej inauguracji.
Obie drużyny stwarzały groźne okazje podbramkowe. Najlepsze szanse dla zespołu stwarzał Bazylewski – w 32. minucie po zgraniu Padzialinskiego z rzutu autu uderzył głową tuż nad poprzeczką, a w 88. minucie po mocnym strzale z lewej strony pola karnego udanie interweniował bramkarz Suchocki.
Gospodarze również groźnie atakowali. Pod koniec pierwszej połowy trafili w poprzeczkę z 15 metrów, a w 53. minucie Dołkin przytomnie odbił uderzenie z bliskiej odległości. W 79. minucie rezerwowy Kałłaur fatalnie przestrzelił z woleja z dogodnej pozycji.
Czarni jadą w niedzielę do Moniek z Promieniem, gdzie zawsze jest ciężko o punkty. Tur zaś w sobotę podejmował będzie beniaminka z Sejn i ma nadzieję na pierwszą wygraną w tym sezonie.
Czarni Czarna Białostocka - Tur Bielsk Podlaski 0:0. Żółte kartki: Jakub Gołdowski, Jan Chomko (Czarni), Krystian Kulikowski, Paweł Popik, Bartosz Gulewicz (Tur). Sędziował: Paweł Mackiewicz.
Czarni: Filip Suchocki - Mateusz Ruszczyk, Mateusz Trosko, Michał Siwicki, Mateusz Szuchnicki, Cezary Łuczak (83 Miłosz Hołowacz), Igor Niemancewicz (67 Rafał Kałłaur), Kamil Sakowicz (77 Dawid Kutyna), Jan Chomko (46 Maciej Stolarewski), Jakub Gołdowski (75 Jakub Wynimko), Dawid Śliwowski.
Tur: Karol Dołkin - Krystian Kulikowski, Daniił Padzialinski, Damian Filimoniuk, Maksymilian Tchórzewski - Jakub Witkowski (69 Jakub Troc), Olaf Wysocki (90+1 Andrzej Lewczuk), Paweł Popik, Dawid Nowakowski (72 Bartosz Gulewicz) - Patryk Niemczynowicz (46 Jakub Bołtuć), Marcin Bazylewski.
Rezerwy ŁKS-u Łomża odniosły pierwsze wygrane spotkanie w bieżącym sezonie IV ligi podlaskiej. Zespół z Łomży pewnie pokonał na wyjeździe LZS Krynki 4:1, od początku do końca narzucając rywalom własne warunki gry.
Łomżanie wyszli na prowadzenie i już do przerwy wygrywali 2:0. Dobra dyspozycja w drugiej odsłonie pozwoliła podopiecznym trenera Tomasza Staniórskiego powiększyć przewagę aż do czterech bramek. Na listę strzelców po stronie gości wpisali się Mateusz Bagiński (autor dwóch trafień), Łukasz Kijek oraz Mateusz Zalewski. Gospodarze zdołali odpowiedzieć jedynie honorową bramką w samej końcówce spotkania.
ŁKS II kończył mecz w osłabieniu po tym, jak w 80. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Jakub Proniewski. Nie wpłynęło to jednak na losy pojedynku.
– Przyjechaliśmy po punkty. Mecz był pod pełną kontrolą z naszej strony – podsumował wystąpienie swoich podopiecznych szkoleniowiec Tomasz Staniórski.
W sobotę o 11.00 rezerwy ŁKS grają u siebie z rozdrażnionym domową porażką Ruchem Wysokie Mazowieckie, a Krynki zagrają w Grajewie z Warmią.
PW Home LZS Krynki - ŁKS II Łomża 1:4 (0:2). Bramki: Marcin Pawnuk 84 - Łukasz Kijek 26, Mateusz Bagiński 45, 48, Mateusz Zalewski 65. Żółta kartka: Jakub Proniewski (Promień). Czerwona kartka: Jakub Proniewski (85, Promień, za 2. żółte). Sędziował: Paweł Kostko.
Krynki: Jakub Hapunik - Sebastian Taudul (61 Szymon Krajewski), Hubert Sawicki, Łukasz Brałkowski, Olaf Piotrowski (76 Filip Czemiel), Dawid Bolesta (68 Damian Mielesza) - Mikita Zatouka (54 Kevin Filewicz), Karol Deryng, Marcin Pawnuk, Przemysław Szymanowicz - Kamil Leszczyński.
ŁKS II: Michał Dębski - Patryk Sokołowski, Daniel Kacprzyk, Łukasz Sychowicz, Bartosz Bremer (68 Kacper Kossakowski), Jan Domański, Aresni Nikifarenkau (63 Dawid Chludziński), Mateusz Zalewski, Mateusz Bagiński (78 Filip Stomski), Łukasz Kijek (46 Jakub Proniewski), Bartosz Chorążewicz (63 Szymon Karolak).
Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą piłkarze Michałowa. Zespół trenera Przemysława Panka pewnie wygrała z monieckim Promieniem 3:0, a losy spotkania zostały przesądzone przed przerwą. Po pół godzinie gry do bramki strzeżonej przez osiemnastoletniego Piotra Bikowskiego trafił najpierw Łukasz Roszkowski, a po chwili jego wyczyn powtórzył Lukasz Popiołek. Zaraz po przerwie Dawid Seweryn podwyższył na 3:0 i goście stracili nadzieje na odwrócenie rezultatu.
Ekipa z Michałowa awansowała na 4. lokatę i nie ma za wiele czasu na odpoczynek, bo już w czwartek zawalczy w Tykocinie z Hetmanem. Promień na swoim terenie podejmie niepokonaną dotąd ekipę Czarnych Czarna Białostocka.
KS Michałowo - Promień Mońki 3:0 (2:0). Bramki: Łukasz Roszkowski 29, Łukasz Popiołek 32, Dawid Seweryn 53. Żółte kartki: Dawid Andruszko, Damian Grabowski, Joachim Witoszko, Mateusz Ostapczuk (KS), Dawid Wiszowaty, Kacper Głódź (Promień). Sędziował: Robert Dąbrowski.
Michałowo: Jakub Kondrusiewicz - Dawid Andruszko (58 Mateusz Sawicki), Damian Grabowski, Franciszek Klimowicz (73 Mateusz Ostapczuk), Tomasz Owerczuk, Przemysław Panek, Łukasz Popiołek (81 Albert Staszyński), Łukasz Roszkowski, Dawid Seweryn (67 Damian Wasilewski), Joachim Witoszko, Łukasz Wojciechowski.
Promień: Piotr Bikowski - Kacper Głódź (57 Jakub Chojnowski), Maciej Kubeł (57 Kacper Klujewski), Aliaksei Liavonsyeu (57 Patryk Poliński), Szymon Magnuszewski (57 Marcin Purta), Maciej Odyjewski, Patryk Ołów, Damian Purta, Stanisław Siemieńczuk, Dawid Stachelek (80 Patryk Zalewski), Dawid Wiszowaty.



Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze