Czy dawne słowiańskie opowieści są jedynie historiami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie? A może wciąż kryje się w nich coś więcej niż tylko legenda? W swojej powieści „Krew, Klucz i Słowiańskie Wrota” Adam Czajkowski zaprasza czytelników do świata, w którym granica między rzeczywistością a mitem zaczyna się zacierać.
Legendy, które mogą się obudzić
Autor pochodzący z miejscowości Kobylin-Kruszewo, dziś mieszkający w Białymstoku, stworzył historię pełną tajemnic i napięcia. Książka prowadzi odbiorcę przez różne zakątki Polski – od nadmorskich plaż po stare zamki i ukryte w skałach jaskinie. Początkowo zwyczajna wakacyjna wyprawa młodych bohaterów stopniowo zmienia się w podróż prowadzącą w głąb słowiańskich wierzeń oraz dawnych legend.
Główny bohater, Aleks, po śmierci ukochanego dziadka spędza wakacje na Helu, gdzie bierze udział w kursie windsurfingu. To właśnie tam poznaje Lenę, Klarę i Kubę – trójkę nastolatków, którzy również próbują zostawić za sobą trudną przeszłość. Zawarta między nimi przyjaźń staje się początkiem spontanicznej wyprawy przez Polskę.
Z czasem okazuje się jednak, że ich podróż nie jest zwykłą przygodą. W kolejnych miejscach młodzi odkrywają zagadkowe ślady i zaczynają odczuwać obecność czegoś niepokojącego. Pojawia się tajemnicza siła, która zdaje się podążać ich tropem, a dawne słowiańskie wierzenia zaczynają nabierać bardzo realnego znaczenia. Rozpoczyna się wyścig z niewidzialnym przeciwnikiem, w którym stawką może być znacznie więcej niż tylko rozwiązanie zagadki.
„Krew, Klucz i Słowiańskie Wrota” to dynamiczna powieść fantasy skierowana do czytelników powyżej 13 roku życia. Historia opowiada nie tylko o niezwykłej przygodzie, lecz także o dojrzewaniu, samotności, stracie i sile przyjaźni. Bohaterowie muszą zmierzyć się zarówno z mrokiem ukrytym w legendach, jak i z własnymi lękami.
Atmosfera tajemnicy towarzyszy im na każdym kroku. W starych komnatach zamków czy w głębi jaskiń przeszłość zdaje się wciąż żyć, a opowieści, które kiedyś brzmiały jak bajki, zaczynają przypominać ostrzeżenia. W takich miejscach łatwo uwierzyć, że dawne historie nigdy naprawdę nie zniknęły.
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Novae Res. Publikacja jest dostępna m.in. w sprzedaży internetowej.
Bo legendy – podobnie jak nasze własne demony – potrafią cierpliwie czekać. Wystarczy tylko uchylić drzwi… i sprawdzić, co znajduje się po drugiej stronie słowiańskich wrót.
Radosław Dąbrowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze