Córka Wanda Tarasiuk oraz wnuczka Barbara Leończuk odebrały w Białymstoku honorowe medale i dyplomy przyznane ich przodkom – Władysławie i Bolesławowi Pogorzelskim. To prestiżowe wyróżnienie Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata zostało przyznane przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie za niezwykły akt odwagi z czasów II wojny światowej.
Małżeństwo Pogorzelskich, mieszkające we wsi Rostołty na Białostocczyźnie, dało schronienie znajomemu Szmulowi Garberowi, który uciekł z białostockiego getta. Mimo ogromnego ryzyka i groźby kary śmierci dla całej rodziny oraz ich ośmiorga dzieci, przyjęli go pod swój dach. Wszyscy przetrwali wojnę i mieszkali razem jeszcze przez rok po jej zakończeniu. Późniejsze tragiczne losy i uwięzienie Bolesława w komunistycznym więzieniu rozdzieliły rodziny, jednak historia ta przetrwała dzięki synowi ocalonego, Josephowi.
Podczas uroczystości wnuczka bohaterów, Barbara Leończuk, podkreśliła, że bezinteresowna pomoc i przyzwoitość były fundamentalnymi wartościami w ich domu. Wskazała również, jak ważna jest pamięć przekazywana z pokolenia na pokolenie. Obecny na wydarzeniu prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski wyraził dumę z postawy mieszkańców regionu, którzy w skrajnie niebezpiecznych warunkach potrafili podjąć heroiczną decyzję ratowania drugiego człowieka.
Tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to najwyższe izraelskie odznaczenie cywilne za ratowanie Żydów z Holokaustu. Każdy odznaczony otrzymuje medal z wyrytym talmudycznym przesłaniem: „Kto ratuje jedno życie, ten jakby uratował cały świat”. Do tej pory wyróżniono ponad 28 tysięcy osób z całego świata, z czego ponad 7,3 tysiąca to Polacy. Co sądzicie o takich historiach z naszego regionu? Jak dbać o pamięć o lokalnych bohaterach? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze