Reklama

Podlaskie gwiazdy ruszają na Toruń! Czy mają szanse na medal? Rekordy z Podlasia

Jeśli bić rekordy, to najlepiej tam, gdzie słońce sprzyja wynikom. Ewa Różańska po raz kolejny udowodniła, że Nikozja to dla niej miejsce magiczne, a Podlasie Białystok potwierdza swoją absolutną dominację w regionie. To jednak tylko przedsmak lekkoatletycznych emocji – już za kilka dni uwaga wszystkich kibiców przeniesie się do Torunia, gdzie nasi reprezentanci powalczą o medale Halowych Mistrzostw Świata. Będzie ich czworo. A jakie mają szanse na medale? Poczytajcie!

Nikozja znów szczęśliwa. Różańska z rekordem i minimum

Białostocka lekkoatletyka ma powody do dumy. Podczas gdy jedni szlifują formę pod dachem, inni już teraz rzucają wyzwanie europejskiej czołówce na otwartym stadionie. Ewa Różańska właśnie otworzyła sezon z przytupem, dając jasny sygnał, że w sierpniu w Birmingham będzie groźna dla najlepszych.

Lekkoatletka Podlasia Białystok najwyraźniej znalazła swój patent na stolicę Cypru. Podczas Pucharu Europy w rzutach Ewa Różańska posłała młot na odległość 71 m 04 cm, co pozwoliło jej zająć wysokie, trzecie miejsce w zawodach. To wynik o tyle cenny, że stanowi nowy rekord okręgu podlaskiego i – co najważniejsze – daje upragnione minimum na sierpniowe Mistrzostwa Europy w Birmingham.

Reklama

Co ciekawe, to już drugi raz, gdy pani Ewa poprawia okręgowy rekord właśnie w Nikozji (poprzednio w 2025 roku). Sukces zawodniczki to także triumf jej trenerki, Malwiny Wojtulewicz. Jak napisał historyk sportowy i statystyk z naszego regionu Jerzy Górko warto odnotować, że Podlasie Białystok to prawdziwa fabryka rekordzistów – klub ten ma na koncie aż 632 rekordy okręgu, dystansując Jagiellonię (429) oraz Juvenię (242). W klasyfikacji indywidualnej niedościgniony pozostaje legendarny Edward Luckhaus z 52 rekordami na koncie.

Podlaska czwórka w Toruniu. Kto powalczy o podium?

Już w najbliższy weekend (20–22 marca) oczy całego lekkoatletycznego świata będą zwrócone na Toruń. W 31-osobowej reprezentacji Polski znalazło się czworo asów z Podlasia Białystok:

Reklama
  • Maria Żodzik – skok wzwyż,

  • Ewa Swoboda – bieg na 60 metrów,

  • Natalia Bukowiecka – bieg na 400 metrów i sztafety,

  • Damian Czykier – bieg na 60 metrów przez płotki.

Szczególne nadzieje pokładamy w kobiecej części ekipy. Natalia Bukowiecka przyjeżdża na mistrzostwa z trzecim wynikiem na listach światowych, co stawia ją w roli bezpośredniej kandydatki do podium. Podobnie sprawa ma się z Marią Żodzik, choć jej konkurencja zapowiada się na jedną z najtrudniejszych technicznie i mentalnie podczas całego czempionatu.

Reklama

Żodzik kontra gigantki i magia toruńskiej hali

Konkurs skoku wzwyż w Toruniu będzie prawdziwym „starciem tytanek”. Wicemistrzyni świata z Tokio, Maria Żodzik, zmierzy się z absolutną rekordzistką świata, Jarosławą Mahuczich, oraz piekielnie mocnymi Australijkami. – Wśród pięciu zawodniczek, łącznie z Żodzik, powinny znajdować się trzy medalistki – oceniają eksperci.

Nadzieją biało-czerwonych jest także atut własnej hali. Natalia Bukowiecka nie ukrywa, że start przed polską publicznością daje ogromną przewagę. – Medal u siebie byłby czymś niesamowitym – przyznaje rekordzistka Polski. Oprócz startów indywidualnych, Podlasie może mieć swój udział w sukcesach sztafet 4x400 m (żeńskiej oraz miksta), gdzie Polki od lat należą do ścisłej światowej czołówki. Jerzy Skucha, były szef PZLA twierdzi, że liczy na trzy medale dla Polski? Czy się sprawdzą i czy będą wśród nich lekkoatleci z podlaskiego?

Reklama

PS

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/03/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości