To był kapitalny, niezwykle dojrzały i niezwykle ważny występ zawodników Budmex Rugby Białystok. W pierwszym starciu decydującego dwumeczu o pozostanie w Ekstralidze, nasi reprezentanci udali się do stolicy, by zmierzyć się z niezwykle utytułowaną, ale przeżywającą wyraźny kryzys ekipą KS AZS AWF Warszawa. Po bardzo fizycznym, twardym pojedynku Podlasianie wrócili do domu z tarczą, deklasując rywali na ich własnym terenie 34:12. Wygrana ta stawia ekipę z Białegostoku w komfortowej sytuacji przed zbliżającym się wielkimi krokami rewanżem i drastycznie przybliża ich do upragnionego celu, jakim jest utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Niedzielne spotkanie było już trzecim starciem obu zespołów w tej rundzie wiosennej, a dotychczasowa historia tych pojedynków była niezwykle zmienna. W marcu, na samym początku fazy zasadniczej, górą w Warszawie byli gospodarze, którzy bezlitośnie wypunktowali nierozegranego po zimie beniaminka 41:10. Jak tłumaczy zawodnik i prezes białostockiego klubu, Mateusz Perzyna, tamta przegrana wynikała głównie z braku wartościowych sparingów oraz sporego szczęścia rywali.
Białostoczanie wyciągnęli jednak z tamtej porażki błyskawiczne wnioski. W maju, na zakończenie rundy zasadniczej grupy pucharowej, zafundowali akademikom prawdziwy historyczny nokaut, rozbijając ich w pył wynikiem 66:5. Niedzielny mecz barażowy potwierdził, że układ sił uległ trwałej zmianie.
– Zespół z Warszawy przerosła intensywność i fizyczność ekstraligi. Wiem o tym doskonale, bo gdy sami wchodziliśmy do elity, z nami było dokładnie tak samo – dodaje Perzyna.
Mecz o tak ogromną stawkę od pierwszych minut przyniósł sporo twardej walki w młynie. Podlasianie od początku narzucili jednak swoje warunki gry, dominując nad bielańskimi akademikami pod względem motorycznym i taktycznym. Świetne zawody rozegrał Aliaksandr Yakutovich, który dwukrotnie meldował się na polu punktowym rywali, inkasując dla naszej drużyny łącznie 10 punktów. Równie bezlitosny w formacji ataku był Lusanda Xakwana, który dopisał do dorobku zespołu 9 oczek po precyzyjnych podwyższeniach i karnym. Swoje pięć groszy do ostatecznego sukcesu dorzucili także Igor Misin, Cristian Londono Rios oraz Santiago Ygel, zdobywając po jednym przyłożeniu. Warszawa, mimo na boisku była bezradna wobec siły Budmexu.
Wygrana 34:12 na wyjeździe to potężna zaliczka, jednak sprawa utrzymania w Ekstralidze nie jest jeszcze oficjalnie zamknięta. O wszystkim zadecyduje drugie, rewanżowe starcie. Odbędzie się ono już w weekend 13–14 czerwca 2026 roku w Białymstoku. Murowanym faworytem do zwycięstwa będą podopieczni Mateusza Perzyny, którzy na ten moment są zespołem zdecydowanie lepiej poukładanym – zarówno pod kątem czysto sportowym, jak i organizacyjnym. Białostoccy rugbiści już teraz serdecznie zapraszają wszystkich kibiców na trybuny. Doping lokalnej publiczności ma pomóc w postawieniu ostatecznej kropki nad „i” i przypieczętowaniu ekstraligowego bytu na kolejny sezon.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze