Rafał Grzyb związany od 15 lat z Jagiellonią Białystok, kończy swoją krótką przygodę w roli urzędnika i wraca do wielkiej piłki. Po kilku miesiącach rozłąki z ligową karuzelą, 43-letni szkoleniowiec podpisał kontrakt z Radomiakiem Radom. Wieloletni kapitan i asystent trenerów „Dumy Podlasia” zasili sztab szkoleniowy Tomasza Kaczmarka, stając się jednym z najważniejszych ogniw zielono-białych w nadchodzącym sezonie PKO BP Ekstraklasy.
Po tym, jak jesienią ubiegłego roku pierwszy trener Jagiellonii, Adrian Siemieniec, zdecydował o zakończeniu współpracy z Grzybem Rafał zaskoczył wszystkich i... został urzędnikiem. Przez kilka miesięcy pracował w podlaskim Urzędzie Marszałkowskim jako zastępca dyrektora departamentu odpowiedzialnego za sport. Stanowisko otrzymał od marszałka Łukasza Prokoryma (KO). Grzyb w przeszłości zasiadał przecież w białostockiej Radzie Miasta, gdzie został wybrany z list Platformy Obywatelskiej. Na początku 2026 roku blisko było jego zatrudnienia w roli pierwszego trenera Polonii Bytom, ale ostatecznie klub z Górnego Śląska postawił na kogoś innego, choć Grzyb ponoć dobrze wypadł na rozmowach kwalifikacyjnych.
Działacze z Radomia szukali idealnego wsparcia dla nowego trenera Radomiaka, Tomasza Kaczmarka (który 22 czerwca podpisał umowę do 2029 roku). Na stole były trzy głośne nazwiska. Radomianie rozważali Aleksandra Kowalczyka (byłego asystenta w Widzewie) oraz Wojciecha Makowskiego, który zdobywał mistrzostwo z Maciejem Skorżą w Lechu Poznań i pracował z Markiem Papszunem w Rakowie.
Wybór padł jednak na ikonę Jagiellonii. Za Rafałem Grzybem przemawiało coś, czego dwaj pozostali kandydaci nie mieli – potężny, piłkarski bagaż doświadczeń. Grzyb ma na swoim koncie ponad 300 występów w Ekstraklasie, z czego lwią część właśnie w żółto-czerwonych barwach.
Szlifów trenerskich Rafał Grzyb uczył się od najlepszych. Od 2019 roku w Białymstoku współpracował z takimi szkoleniowcami jak Ireneusz Mamrot, Iwajło Petew, Bogdan Zając, Piotr Nowak, Maciej Stolarczyk czy wspomniany Adrian Siemieniec. Co więcej, dwukrotnie ratował sytuację jako trener tymczasowy Jagiellonii, prowadząc drużynę w 11 oficjalnych spotkaniach. Teraz całą tę wiedzę taktyczną i zdobytą w szatni ma przelać na zespół z Radomia.
Jak oceniacie decyzję Rafała Grzyba? Czy Waszym zdaniem Radomiak Radom to dobre miejsce na kontynuowanie kariery trenerskiej dla legendy Jagiellonii, czy „Grzybek” powinien szukać szansy jako pierwszy szkoleniowiec w niższej lidze?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze