Funkcjonariusze podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) odnieśli spektakularny sukces. W wyniku precyzyjnych działań mundurowi zlikwidowali ogromny magazyn nielegalnych papierosów. Skala przejęcia jest porażająca – zabezpieczono ponad 580 tysięcy paczek bez polskich znaków akcyzy. Choć finał akcji rozegrał się w sąsiednim województwie, to śledczy z Białegostoku prowadzą całe postępowanie.
Działania wymierzone w przestępczość tytoniową doprowadziły funkcjonariuszy z Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białymstoku na teren gminy Łuków (woj. lubelskie). To tam, na jednej z posesji, znajdowała się baza logistyczna. Mundurowi przeszukali podejrzane obiekty – nielegalny towar ukryty był w magazynie oraz kontenerze morskim. Liczenie kontrabandy trwało wiele godzin, a jej wielkość zaskoczyła nawet doświadczonych mundurowych.
Przejęcie tak ogromnej liczby papierosów to potężny cios w czarny rynek. Przemytnicy liczyli na zyski, jednak działania podlaskiej KAS pokrzyżowały ich plany. Gdyby nielegalny towar trafił do sprzedaży w kraju, straty Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonych podatków byłyby ogromne. Wyliczono, że uszczuplenia budżetowe mogły w tym przypadku wynieść ponad 20 milionów złotych.
Wszystkie zabezpieczone wyroby posiadały białoruskie znaki akcyzy. Podczas akcji zatrzymano 43-latka, który w Prokuraturze Rejonowej w Łukowie usłyszał zarzuty przechowywania tytoniu bez polskiej akcyzy (tzw. paserstwo akcyzowe). Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na 3 miesiące. Grozi mu teraz do 10 lat więzienia.
Choć magazyn znajdował się na Lubelszczyźnie, sprawą zajmują się podlascy specjaliści. Dochodzenie prowadzi Podlaski Urząd Celno-Skarbowy w Białymstoku pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Łukowie. Funkcjonariusze ustalają trasę, jaką trefny towar pokonał do Polski. Śledczy podkreślają, że sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze