Pogoń za sukcesem, nadmiar obowiązków i wieczna presja czasu – to codzienność wielu pracujących mieszkańców naszego regionu. Najnowsze badanie przeprowadzone w czerwcu 2026 roku przez UCE RESEARCH na zlecenie firmy Amilon przynosi zatrważające wnioski. Już niemal co trzeci pracownik w Polsce zmaga się ze zmęczeniem psychicznym lub jawnymi symptomami wypalenia zawodowego. Co gorsza, wysoka pensja wcale przed tym nie chroni.
Z raportu wynika, że zmęczenie psychiczne pracą deklaruje aż 32,9% zatrudnionych, z czego ponad jedna piąta (21,2%) jest tego absolutnie pewna. Co ciekawe, problem narasta wraz ze wzrostem... zarobków. Okazuje się, że podwyżki i awanse nie stanowią tarczy ochronnej.
Symptomy chronicznego przeciążenia zgłasza aż 42,9% osób zarabiających 13–15 tys. zł netto oraz blisko 44% tych, których miesięczne dochody przekraczają 15 tys. zł na rękę. Wraz z wyższą pensją idzie bowiem gigantyczna odpowiedzialność i brak przestrzeni na regenerację. Głównym winowajcą rzadko jest brak perspektyw na podwyżkę (zaledwie 5,1% wskazań). Polaków wykańcza przede wszystkim nadmiar zadań, presja czasu (22,7%), zbyt wyśrubowane wymagania (13,7%) oraz organizacyjny chaos (10,5%).
Ogromnym problemem jest fakt, że niemal 35% badanych nie potrafi jednoznacznie ocenić swojego stanu psychicznego. Długotrwały stres traktujemy jak naturalny element kariery, przez co łatwo przeoczyć moment, w którym zwykłe niewyspanie zamienia się w jednostkę chorobową.
– Jednym z największych wyzwań związanych z wypaleniem zawodowym jest to, że przez długi czas może ono wyglądać jak stres czy zmęczenie. Gdy organizacja zauważa pierwsze sygnały, proces wypalenia często trwa już od wielu miesięcy – ostrzega Karol Ziółkowski z firmy Amilon.
Eksperci podkreślają, że modne w wielu firmach programy wellbeingowe czy karnety sportowe to za mało, jeśli w pracy brakuje podstaw: jasnych zasad i kultury słuchania. Pracodawcy nie mogą czekać, aż podwładni zaczną masowo lądować na zwolnieniach lekarskich. Zdaniem Moniki Grządzieli z W&W Consulting, kluczem do sukcesu jest holistyczne podejście do bezpieczeństwa – w tym tego psychicznego i organizacyjnego.
A jak to wygląda w Waszym przypadku? Czy po powrocie z pracy czujecie satysfakcję, czy raczej chroniczne zmęczenie i niechęć na samą myśl o kolejnym dniu w firmie? Gdzie Waszym zdaniem leży granica między zdrowym zaangażowaniem a pracoholizmem?
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze