Brawura, alkohol i kompletny brak wyobraźni – to bilans czwartku i piątku dla podlaskich policjantów. Mundurowi z całego regionu mieli ręce pełne roboty, eliminując z ruchu skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców. Od uciekających przed mandatami recydywistów, przez pijanych awanturników, aż po nastolatków bez uprawnień – podlaskie drogi spłynęły falą rażących wykroczeń.
Do najbardziej bulwersującego zdarzenia doszło w gminie Brańsk. Służby otrzymały zgłoszenie o domowej awanturze. Agresywny mężczyzna wyzywał partnerkę, pluł w nią jedzeniem i wybił szybę w drzwiach, po czym uciekł z kolegami. Gdy policjanci rozmawiali na miejscu z poszkodowaną, na posesję jak gdyby nigdy nic wjechał... poszukiwany awanturnik. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 4 promile alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w systemach okazało się, że mężczyzna ma już aktywny zakaz kierowania. Trafił prosto do celi, a sąd w trybie przyspieszonym skazał go na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia.
Również w Brańsku funkcjonariusze bielskiej drogówki zauważyli Citroena, którego kierowca zignorował znak STOP. Po zatrzymaniu auta okazało się, że za kółkiem siedzi 17-latek. Młodzieniec nie posiadał żadnych uprawnień do jazdy. Próbując się usprawiedliwić, wyznał mundurowym, że spędza u babci wakacje i bez wiedzy cioci wziął jej samochód, aby skoczyć do sklepu po zakupy. Samochód ostatecznie trafił do właścicielki, a młody kierowca za jazdę bez uprawnień i złamanie przepisów odpowie przed sądem.
Wyjątkowym uporem wykazał się mieszkaniec powiatu białostockiego, którego na drodze krajowej nr 19 w rejonie Knoryd zatrzymał patrol z Bielska Podlaskiego. Toyota pędziła tam 110 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu na 200 złotych. Zaledwie pół godziny później ten sam pojazd zatrzymał inny patrol w gminie Boćki – kierowca znów jechał 110 km/h i ponownie odmówił przyjęcia kary. Teraz o jego losie i znacznie wyższej grzywnie zdecyduje sąd.
Ciężką nogę mieli także kierowcy w innych częściach województwa. W Zambrowie policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca powiatu łomżyńskiego, który Oplem pędził w terenie zabudowanym aż 111 km/h. Kosztowało go to stratę prawa jazdy, 2000 złotych mandatu i 14 punktów karnych. Z kolei w pobliżu Suchowoli na krajowej „ósemce” wpadł 19-letni mieszkaniec Warmii i Mazur. Nastolatek gnał Hyundaiem aż 146 km/h na „dziewięćdziesiątce”. Został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych, 13 punktami, a jego uprawnienia zostały zawieszone na 3 miesiące.
Praw jazdy pozbyli się również dwaj kierowcy BMW na terenie powiatu wysokomazowieckiego. Pierwszy z nich, 40-latek, jechał w terenie zabudowanym 105 km/h. Drugi, 29-latek, poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej pędził aż 156 km/h (przekroczenie o 66 km/h). Obaj mężczyźni zostali ukarani wysokimi mandatami (1500 i 2000 zł), potężną dawką punktów karnych oraz przymusowym, trzymiesięcznym odpoczynkiem od prowadzenia pojazdów.
Nadmierna prędkość i alkohol to główni zabójcy na drogach. Czy w Twojej okolicy kierowcy również nagminnie łamią przepisy? Nie czekaj na tragedię – zgłoś niebezpieczne miejsca za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze