Reklama

Wpadł na gorącym uczynku. 21-letni oszust seniorek aresztowany w Białymstoku

Policjantki z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, współpracując z kryminalnymi z komendy wojewódzkiej, odniosły ogromny sukces w walce z bezwzględnymi przestępcami żerującymi na starszych osobach. Na gorącym uczynku zatrzymały 21-latka, który przyszedł bezczelnie ograbić kolejną białostocką seniorkę. Jak się okazało w toku śledztwa, zatrzymany mężczyzna ma na swoim sumieniu znacznie więcej krzywd wyrządzonych bezbronnym kobietom. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, a grozi mu surowa kara.

Zgubna chciwość w mieszkaniu 94-latki

Cały proceder zaczął się od telefonu do 94-letniej białostoczanki. Oszustka podszywająca się pod synową przekazała dramatyczną informację o rzekomym wypadku drogowym i konieczności natychmiastowego wpłacenia 120 tysięcy złotych kaucji, co miało uchronić ją przed więzieniem. Przerażona seniorka oświadczyła, że ma w domu jedynie 80 tysięcy. Po gotówkę miał zgłosić się rzekomy syn kobiety. Chwilę później w drzwiach stanął 21-latek z maseczką na twarzy, czapką nasuniętą na oczy i w lateksowych rękawiczkach. Gdy nieświadoma podstępu kobieta zaczęła przeliczać rozłożone na wersalce i stołach pieniądze, do akcji wkroczyły policjantki. Zamaskowany mężczyzna nie krył ogromnego zdziwienia, gdy zamiast z gotówką, opuścił mieszkanie w kajdankach.

Jednego dnia wyłudził ponad 100 tysięcy złotych

Śledczy szybko ustalili, że zatrzymany bezwzględny młody człowiek na początku maja, w ciągu zaledwie jednego dnia, oszukał trzy inne białostockie seniorki na łączną kwotę ponad 100 tysięcy złotych. Scenariusze manipulacji były za każdym razem perfidne. W pierwszym przypadku przestępcy wmówili 88-latce, że jej córka pilnie potrzebuje pieniędzy na transport do szpitala w celu przeszczepu nerki – kobieta oddała w kopercie ponad 20 tysięcy złotych. Kolejna ofiara, 85-latka, oddała w reklamówce 40 tysięcy złotych na rzekome leczenie ciężko chorej córki. W ten sam sposób, pod identycznym pretekstem nagłej choroby dziecka, oszukana została również 83-letnia białostoczanka, która oddała oszustowi kolejne 40 tysięcy złotych. 21-latek usłyszał już trzy zarzuty oszustwa oraz jeden usiłowania popełnienia tego przestępstwa. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Reklama

Jak nie dać się zmanipulować? Służby przypominają zasady

Policja przypomina, że oszuści najczęściej budują historie wokół nagłych wypadków, zagrożenia oszczędności czy tajnych akcji mundurowych. Ich celem jest wywołanie paniki i presji czasu. Przestępcy próbują wyłudzić numery PESEL, loginy do bankowości, kody BLIK oraz informacje o gotówce trzymanej w domu. Pamiętajmy, że żadna oficjalna instytucja ani policjant nie żądają przez telefon przekazania pieniędzy czy podania haseł. Najlepszą obroną jest natychmiastowe i skuteczne rozłączenie rozmowy – odłożenie słuchawki lub naciśnięcie czerwonej ikony w smartfonie. To nie niegrzeczność, a dbałość o własne bezpieczeństwo. Po przerwaniu połączenia należy odczekać chwilę i zadzwonić bezpośrednio do bliskich lub na numer alarmowy 112, aby zweryfikować usłyszaną historię. Rozmawiajmy o tych zagrożeniach z babciami, dziadkami i sąsiadami, by chronić ich przed bezwzględnymi naciągaczami.

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/05/2026 08:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości