Niewiele ponad dwie godziny potrzebowali bielscy kryminalni, aby namierzyć i zatrzymać 55-latka, który połakomił się na cudzą własność. Mężczyzna znalazł na chodniku kartę bankomatową i zamiast oddać ją właścicielce lub zanieść na policję, postanowił zorganizować sobie darmowe zakupy. Teraz za swoją nieuczciwość mieszkaniec gminy Orla odpowie przed sądem. Grozi mu wyjątkowo surowa kara – nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Cała historia zaczęła się od zgłoszenia, które wpłynęło do komendy w Bielsku Podlaskim. Mieszkanka miasta poinformowała policjantów, że ktoś przywłaszczył jej kartę płatniczą. Kobieta podejrzewała, że zgubiła ją chwilę po wyjściu z apteki.
Gdy niespełna pół godziny później zorientowała się, że nie ma karty, natychmiast zalogowała się na swoje konto bankowe. Przypuszczenia okazały się słuszne – w tak krótkim czasie nieznany sprawca zdążył już dwukrotnie posłużyć się jej środkiem płatniczym, robiąc zakupy w pobliskich sklepach. Łączna kwota, jaką zdążył wydać, wynosiła blisko 100 złotych. Poszkodowana natychmiast zablokowała konto i zaalarmowała mundurowych.
Do akcji natychmiast wkroczyli bielscy kryminalni. Dzięki dobremu rozpoznaniu i sprawnej pracy operacyjnej już po dwóch godzinach ustalili tożsamość oraz zatrzymali 55-letniego sprawcę.
Podczas przesłuchania wyszło na jaw, że mężczyzna znalazł zgubioną kartę na chodniku. Zamiast zachować się uczciwie, potraktował ją jak prezent od losu. W najbliższych sklepach zapłacił zbliżeniowo za papierosy oraz dwie butelki wódki. Gdy kupił czego potrzebował po prostu wyrzucił plastikową kartę i odszedł, myśląc, że pozostanie bezkarny.
Mężczyzna usłyszał już trzy oficjalne zarzuty: przywłaszczenia cudzego dokumentu uprawniającego do otrzymania sumy pieniężnej oraz dwa zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. W polskim prawie płatność zbliżeniowa cudzą kartą bez zgody właściciela jest traktowana właśnie jako przełamanie bariery elektronicznej, czyli kradzież z włamaniem na konto. Z tego powodu kodeks karny przewiduje za ten czyn wyjątkowo surowe sankcje – od roku do nawet 10 lat więzienia.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze