Afimico Pululu przez ostatnie trzy lata był niezaprzeczalną gwiazdą Jagiellonii Białystok. Jego wyśmienita postawa, wyczucie pod bramką rywali oraz charyzma walnie przyczyniły się do zdobycia przez „Dumę Podlasia” historycznego mistrzostwa Polski. Zapisał się również złotymi głoskami w międzynarodowych występach klubu, doprowadzając białostoczan aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji i zdobywając koronę królów strzelców tych rozgrywek. Po zakończeniu ubiegłego sezonu drogi 27-letniego napastnika i Jagiellonii jednak się rozeszły – zawodnik nie przyjął propozycji nowego kontraktu i postanowił poszukać nowych wyzwań jako wolny gracz. Tyle, że sezon już się w wielu miejscach zaczął a Afimico nadal nie ma podpisanego kontraktu z nowym pracodawcą, a pojawiły się plotki o nieudanych testach medycznych.
Choć wydawało się, że urodzony w Luandzie napastnik szybko znajdzie nowy dom i zakotwiczy w jednej z mocnych lig europejskich, poszukiwania okazały się bardziej skomplikowane, niż przypuszczano. Turecki dziennikarz Engin Kocabiyik ujawnił niedawno, że o podpis Pululu bardzo mocno zabiegał występujący w tamtejszej ekstraklasie Kocaelispor. Strony uzgodniły nawet wstępne warunki kontraktu, ale umowa nigdy nie weszła w życie. Turecki klub nagle wycofał się z transakcji z powodu – jak to określono – tajemniczych „problemów zdrowotnych” wykrytych u zawodnika, po czym temat ostatecznie upadł. Tak przynajmniej podaje portal Meczyki.
Gdy europejskie drzwi zaczęły się zamykać, do gry wkroczyły kluby z Zatoki Perskiej. Jak poinformował dziennikarz Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, nowym przystankiem w karierze byłego napastnika Jagiellonii będzie saudyjskie Al-Hazem SC. Informacje te potwierdzają wcześniejsze doniesienia Szymona Janczyka z Weszlo.com. W Arabii Saudyjskiej na 27-latka czeka niezwykle lukratywny, trzyletni kontrakt. Wliczając wszelkie premie oraz bonusy, Pululu będzie mógł zarobić nawet 3 miliony euro za każdy sezon gry.
Mimo że już 18 lipca pojawiły się pierwsze doniesienia o wylocie zawodnika na testy medyczne do Arabii Saudyjskiej, oficjalnego komunikatu o podpisaniu kontraktu wciąż brakowało, co wywołało niepokój wśród kibiców śledzących losy napastnika. Jak się jednak okazuje, tak długie zwlekanie z prezentacją nowych piłkarzy jest absolutną normą w wykonaniu włodarzy Al-Hazem (podobny scenariusz przerabiał wcześniej m.in. Paweł Dawidowicz). Wszystko wskazuje na to, że saudyjski klub oficjalnie ogłosi pozyskanie byłego gwiazdora Ekstraklasy w ciągu najbliższych kilku dni.
Jako wolny zawodnik Afimico Pululu nie jest ograniczony ramami czasowymi letniego okienka transferowego, jednak tak długa rozłąka z regularnym treningiem meczowym i brakiem okresu przygotowawczego z zespołem bez wątpienia wpłynie na jego dyspozycję na początku sezonu. Choć przeprowadzka do Arabii Saudyjskiej wydaje się już przesądzona, w środowisku piłkarskim wciąż nie brak opinii, że gdyby saudyjski transfer w ostatniej chwili legł w gruzach, kilka czołowych klubów polskiej Ekstraklasy z pocałowaniem ręki podjęłoby rozmowy z bramkostrzelnym napastnikiem (np. łódzki Widzew) .
Jak oceniacie decyzję Afimico Pululu o odejściu z Białegostoku i przenosinach do Arabii Saudyjskiej? Czy Waszym zdaniem poradzi sobie w nowej lidze, czy po prostu wybrał wielkie pieniądze? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze