Reklama

Demolka w Brzegu! Jagiellonia jedną nogą w Futsal Ekstraklasie

To, co wydarzyło się w sobotni wieczór w Brzegu, przejdzie do historii białostockiego futsalu. Zawodnicy Jagi wyjechali na Opolszczyznę i pierwszym meczu barażowym o awans do Fogo Futsal Ekstraklasy, nie pokonali ASG Stanley Futsal Team Brzeg. Żółto-czerwoni dosłownie rozbili rywala na jego własnym terenie. Wynik 8:0 brzmi niewiarygodnie, zwłaszcza że gospodarze w tym sezonie imponowali niesamowitą skutecznością.

Ekspresowy nokaut i hart ducha w osłabieniu

Białostoczanie weszli w ten mecz jak po swoje. Już w 40. sekundzie Cristian Neme wykorzystał błąd rywala, przeciął podanie i otworzył wynik spotkania. Zanim gospodarze otrząsnęli się z szoku, w 6. minucie Helver Tachack podwyższył na 2:0. Wydawało się, że Jagiellonia ma pełną kontrolę, ale w 11. minucie serca kibiców z Podlasia mocniej zabiły – Pedro Guaglianone obejrzał czerwoną kartkę.

Gospodarze grali w przewadze, desperacko szukając bramki kontaktowej, ale białostocka defensywa była niczym mur z granitu. Przetrwanie tego momentu dało naszym zawodnikom dodatkowy impuls. Przed przerwą kapitan Piotr Skiepko popisał się pięknym uderzeniem na 3:0, a w 19. minucie Neme ustalił wynik pierwszej połowy na 4:0. To był koncert gry, który uciszył halę w Brzegu.

Reklama

Festiwal bramek i bramkarze jak natchnieni

Druga połowa to dalsza dominacja Jagiellonii. W ciągu zaledwie ośmiu minut białostoczanie dobili rywala czterema trafieniami. Kolejno na listę strzelców wpisywali się Grzegorz Makal, Oleksandr Kolesnykov oraz Kamil Kucharski. Wynik na 8:0 zamknął w 31. minucie swoim drugim golem Helver Tachack. Choć wynik sugeruje grę do jednej bramki, gospodarze mieli swoje szanse. Kilkukrotnie obijali słupki, ale na drodze stawał im duet naszych genialnych golkiperów: Kamil Dobreńko i Yurii Kozachenko.

Szczególne brawa należą się „Dobemu”, który w ostatniej akcji meczu obronił przedłużony rzut karny, pieczętując zachowanie czystego konta. To wyczyn o tyle większy, że Brzeg w całym sezonie ligowym nie zaliczył meczu bez strzelonej bramki. W Białymstoku wszystko zadziałało świetnie – od taktyki, przez asysty Kolesnykova (2), Neme, Kucharskiego, Skiepki i Makala, aż po niesamowite poświęcenie każdego z zawodników.

Reklama

Białystok gotowy na wielkie święto awansu

Jagiellonia wraca z dalekiego wyjazdu z potężną zaliczką. Osiem bramek przewagi to kapitał, którego nie sposób roztrwonić przy tak profesjonalnym podejściu, jakie prezentuje ekipa trenera i zawodników. Jednak sprawa awansu formalnie rozstrzygnie się na Podlasiu.

Już teraz zapraszamy wszystkich kibiców: czwartek, 30 kwietnia, godz. 18:00, hala UwB przy ul. Świerkowej. To będzie wieczór, w którym wspólnie postawimy ostatni krok do Ekstraklasy. Drużyna zrobiła swoje na wyjeździe, teraz czas, aby Białystok wypełnił halę i podziękował im ogłuszającym dopingiem. Ekstraklasa jest na wyciągnięcie ręki!

Reklama

Jagiellonia: Kamil Dobreńko, Yurii Kozachenko – Kamil Surmiak, Mateusz Łabieniec, Helver Tachack, Cristian Neme, Piotr Skiepko, Grzegorz Makal, Pedro Guaglianone, Kamil Kucharski, Oleksandr Kolesnykov, Olivier Ambrożej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama