Reklama

Iberia Tbilisi chce postraszyć Jagiellonię stylem Guardioli

Przed czwartkowym starciem IV rundy eliminacji Ligi Europy na stadionie przy ul. Słonecznej na pytania dziennikarzy odpowiadali przedstawiciele mistrza Gruzji. Szkoleniowiec Iberii 1999 Tbilisi, 49-letni Andriej Demczenko, oraz 21-letni pomocnik Nikoloz Dadiani podkreślali, że do starcia z Jagiellonią Białystok podchodzą bez presji, ale z pełną pewnością siebie.

Gramy jak Guardiola i nie boimy się Jagiellonii

Trener gruzińskiego zespołu wyraził duży szacunek dla klasy mistrzów Polski, chwaląc ich za wyeliminowanie szkockiego Rangers FC. Zapewnił jednak, że jego zespół nie zamierza bronić się we własnym polu karnym, lecz zaproponuje w Białymstoku otwarty, ofensywny futbol.

„Rzeczywiście, oba zespoły chcą grać nowoczesny futbol. Jagiellonia wyeliminowała bardzo dobry zespół, jakim są Rangers, i to nie był szczęśliwy awans. Po prostu była lepsza od Rangersów. Staramy się grać nowoczesną piłkę, taką jak preferuje chociażby trener Pep Guardiola. Zagramy z bardzo dobrą drużyną, ale jednocześnie jesteśmy na etapie, gdy nie boimy się przeciwnika i nie mamy czego się bać.”

Reklama

Szkoleniowiec odniósł się również do ostatniej ligowej porażki z Torpedo Kutaisi, tłumacząc ją konieczną rotacją w składzie przed pucharowym wyjazdem na Podlasie.

„Jesteśmy na takim etapie, na jakim gruziński zespół nie był od dawna, łącząc rozgrywki krajowe i europejskie. Z wiadomych powodów przed tą rywalizacją doszło do rotacji w składzie, dałem odpocząć kilku piłkarzom i nie zagraliśmy najlepiej. Wiemy, że zmierzymy się z bardzo silną drużyną, ale jesteśmy w takiej samej sytuacji, jak Jagiellonia przed rywalizacją z Rangers. Na nas nie ma żadnej presji, jesteśmy bardzo spokojni.”

Reklama

Otwarty styl gry i wysoki pressing niosą jednak ze sobą ryzyko w defensywie, z czego ukraiński szkoleniowiec doskonale zdaje sobie sprawę.

„Chcemy grać swój futbol, niezależnie czy u siebie, czy na wyjeździe. Utrzymywać się przy piłce, grać z pierwszej piłki. Siłą rzeczy, żeby zabrać piłkę, musimy podejść wyżej. Z tego wynika, że za plecami zostaje sporo miejsca. Straciliśmy gole ze Slovanem czy Torpedo, ale pracuję z tym zespołem od dwóch miesięcy i nie wszystko udaje się od razu poprawić.”

Youngster Iberii pod wrażeniem białostockich kibiców

W podobnym tonie wypowiadał się młody pomocnik Nikoloz Dadiani. Zawodnik zwrócił uwagę na fakt, że Iberia osiągnęła już historyczny sukces, ale celuje w fazę ligową Ligi Europy.

Reklama

„Bardzo ciężko pracowaliśmy na ten sukces, było nam bardzo trudno. Jesteśmy już w Lidze Konferencji, ale nie chcemy na tym poprzestać i chcemy awansować do Ligi Europy. Wiemy, że Jagiellonia to dobry zespół, ale mamy plan, wiemy, jak zagrać, i każdy da z siebie 100 procent.”

Gruzin nie ukrywał również podekscytowania atmosferą, jaka czeka jego zespół na stadionie miejskim w Białymstoku.

„Jagiellonia ma świetnych kibiców, oglądałem kilka jej meczów, jej kibice byli szaleni. To będzie przyjemność zagrać przed nimi. Myślę, że zagramy swobodnie, presji już nie ma, po 22 latach już mamy ten awans, a zarazem pewność siebie i pokażemy, na co nas stać.”

Reklama

Czy ofensywne nastawienie Iberii ułatwi Jagiellonii zadanie przy Słonecznej? Jakiego wyniku spodziewacie się w pierwszym meczu? Zostawcie swój typ w komentarzu!

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości