Przed Jagiellonią Białystok absolutnie kluczowe tygodnie. Podopieczni Adriana Siemieńca mają już zapewnioną grę w europejskich pucharach, a od historycznego awansu do fazy ligowej Ligi Europy deli ich jedynie starcie z mistrzem Gruzji, Iberią. Gra na kilku frontach wymaga jednak szerokiej i wartościowej kadry i - jak zapowiadaliśmy - Jaga mając pewność gry w fazie ligowej europejskich pucharów znowu stała się bardzo aktywna na rynku transferowym. Działacze z Podlasia nie próżnują i przeczesują zagraniczne rynki w poszukiwaniu graczy, którzy pozwolą utrzymać najwyższą jakość na boisku. Oto najgorętsze nazwiska znajdujące się, które media łączą z żółto-czerwonymi.
Najwięcej emocji wzbudzają doniesienia z Rumunii. Według tamtejszych mediów, wysłannicy Jagiellonii gościli na derbach Bukaresztu, by z bliska obserwować występ Constantina Grameniego. 23-letni lewonożny środkowy pomocnik FC Rapid 1923 wyceniany jest na około 1,3 miliona euro, jednak według doniesień portalowych polski klub byłby gotowy wyłożyć na ten ruch nawet do 2 milionów euro. Grameni to były reprezentant rumuńskich kadr młodzieżowych, który ma za sobą bardzo udany sezon (33 mecze, 4 gole, 4 asysty), a w obecnych rozgrywkach zapisał już na swoim koncie 2 asysty. Po pozyskaniu Andersa Klynge z Bodø/Glimt, sprowadzenie Rumuna byłoby kolejnym potężnym wzmocnieniem środka pola. Co ciekawe, jego byłemu klubowi – Farul Konstanca – przysługuje aż 30 procent zysku z kolejnego transferu. Warto jednak dodać, że w kręgu zainteresowań polskich klubów (w tym Widzewa Łódź) znajduje się także jego klubowy kolega, skrzydłowy Alexandru Dobre.
Kolejnym kierunkiem, w którym spoglądają skauci z Białegostoku, są Węgry. Serwis „Nemzeti Sport” poinformował, że Jagiellonia uważnie monitoruje sytuację 26-letniego Norberta Szendreia. Pomocnik ten jest kapitanem Zalaegerszegi TE, czyli piątej drużyny minionego sezonu węgierskiej ekstraklasa. Szendrei to uniwersalny zawodnik – najczęściej występuje w środku pola, ale z powodzeniem radzi sobie również za plecami napastnika oraz na prawym skrzydle. W minionym sezonie zanotował 3 gole i asystę w 31 meczach, a niedawno otrzymał pierwsze powołanie na zgrupowanie dorosłej reprezentacji Węgier. Choć konkretna pisemna oferta z Białegostoku jeszcze nie wpłynęła, ruch ten wcale nie jest wykluczony, mimo sporej konkurencji ze strony mistrza Węgier, ETO FC.
Wzmocnienia potrzebne są również w przedniej formacji. Po odejściu Afimico Pululu, ciężar zdobywania bramek świetnie bierze na siebie Nik Prelec, jednak intensywność nadchodzących meczów wymaga zakontraktowania kolejnego atakującego. Jak informuje serwis ElDesmarque.com, na radar Dumy Podlasia trafił Iker Losada z Realu Betis. 25-letni ofensywny pomocnik, mogący grać na „dziesiątce” lub jako cofnięty napastnik, ma w swoim CV aż 47 występów w hiszpańskiej La Liga w barwach Betisu, Celty Vigo oraz Levante (dla którego w ubiegłym sezonie zdobył 3 bramki i 2 asysty w 26 meczach). Wychowanek Celty dwa lata temu kosztował Betis niemal 2 miliony euro i na tyle samo jest obecnie wyceniany. Hiszpański gracz wyraźnie zmierza ku opuszczeniu zespołu z Sewilli, a kierunek podlaski staje się dla niego realną opcją na regularną grę w pucharach.
Pozyskanie Losady nie będzie jednak dla białostoczan proste, bowiem na stole leżą zapytania od innych europejskich marek. Sytuację 25-latka skrupulatnie sondują m.in. bułgarski Łudogorec Razgrad, hiszpańska Girona czy Cádiz, a wcześniej aktywne rozmowy prowadziły Rayo Vallecano oraz Getafe. Władze Betisu najchętniej widziałyby transfer definitywny lub wypożyczenie z obowiązkowym wykupem, z kolei sam piłkarz priorytetowo traktuje minuty na boisku w zespole walczącym o ambitne cele. Wygranie tego wyścigu przez pion sportowy Jagiellonii byłoby dowodem, że klub z Białegostoku staje się atrakcyjnym miejscem dla graczy o uznanej w Europie renomie.
Wszystkie te doniesienia pokazują jedno – Jagiellonia Białystok mierzy wysoko i chce podejść do rywalizacji na krajowym i europejskim podwórku w pełni przygotowana. Wzmocnienia w ataku i środku pola są kluczowe, a transferowe spekulacje na naszych oczach zmieniają się w realne, głośne posunięcia zarządu przy Słonecznej.
Kto Waszym zdaniem byłby największym hitem transferowym – Iker Losada z La Ligi czy Constantin Grameni z Rumunii? A może macie inne typy. Dajcie znać w komentarzach i podzielcie się artykułem ze znajomymi kibicami Dumy Podlasia!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze