Końcówka sierpnia przynosi niepokojące wieści dla kierowców z naszego regionu. Jak wskazują analitycy portalu e-petrol.pl, obecne dni mogą być ostatnią okazją do zatankowania pojazdów w stosunkowo niskich cenach. Już za chwilę rachunki na podlaskich stacjach benzynowych mogą gwałtownie poszybować w górę.
Główną przyczyną nadchodzących podwyżek jest zbliżający się termin wygaśnięcia rządowego pakietu CPN 2.0. Obniżona stawka podatku VAT na paliwa obowiązuje wyłącznie do 31 sierpnia. Druga odsłona programu, przywrócona 17 sierpnia na ostatnie tygodnie wakacji, kosztowała budżet państwa aż 495 mln zł, przy łącznym koszcie całej tarczy na poziomie około 4,7 mld zł. Z powodu tak wielkich obciążeń budżetowych dalsza obniżka stoi pod dużym znakiem zapytania.
Na niekorzyść portfeli podlaskich kierowców wpływa również niepewna sytuacja geopolityczna. Ponowny wzrost napięć na Bliskim Wschodzie przełożył się na skok cen ropy naftowej na światowych giełdach. Choć obniżony VAT wciąż chronił nas przed drastycznymi kosztami, to globalne zawirowania już rzutują na cenniki w hurtowniach.
Obecnie nad kosztami tankowania czuwa jeszcze Ministerstwo Energii, wyznaczając dzienne ceny maksymalne. Przykładowo, litr benzyny 95 nie może kosztować więcej niż 6,57 zł, benzyna 98 to koszt rzędu 7,39 zł, natomiast olej napędowy wyceniono maksymalnie na 7,47 zł za litr. Od września limity te przestaną jednak tak skutecznie łagodzić rynkowe realia.
Czy wybieracie się na stacje przed końcem sierpnia, by zatankować do pełna przed podwyżkami? Jak oceniacie kończący się program CPN 2.0? Dajcie znać w komentarzach!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze