Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji przepisów, który ma raz na zawsze wyeliminować bezkarność kierowców przekraczających prędkość. Nowe regulacje zakłada obniżenie tolerancji pomiaru fotoradarów oraz wprowadzenie astronomicznych opłat administracyjnych sięgających nawet 7,5 tysiąca złotych dla osób, które zignorują pismo z CANARD lub nie wskażą, kto siedział za kółkiem.
Dotychczasowa praktyka ignorowania pism z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) lub zasłaniania się niewiedzą, komu powierzono pojazd, odejdzie do lamusa. Według projektu ustawy, jeśli właściciel lub użytkownik auta w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia nie ureguluje mandatu ani nie wskaże sprawcy, z mocy prawa zostanie na niego nałożona wysoka opłata administracyjna. Za przekroczenie prędkości o ponad 71 km/h kara wyniesie aż 7500 zł, a za przejazd na czerwonym świetle – 3000 zł.
Rewolucja czeka również same fotoradary oraz odcinkowe pomiary prędkości. Obecnie kierowcy bez konsekwencji mogą przekraczać limit o 10 km/h. Po zmianach od pomiaru urządzenia odejmowane będzie jedynie 5 km/h (lub 6 km/h na autostradach i drogach ekspresowych) i to na tej podstawie ustalana będzie wysokość przekroczenia. Każda jazda powyżej tej granicy będzie skutkować wszczęciem postępowania.
Nowe przepisy to odpowiedź rządu na bezradność dotychczasowego systemu. Z danych za 2024 rok wynika, że spośród ponad 1,16 miliona zarejestrowanych naruszeń aż 41,3% sprawców (ponad 483 tysiące spraw) uniknęło kary. Ponad 350 tysięcy wykroczeń uległo przedawnieniu z powodu celowego przeciągania procedur i braku wskazania kierującego. Zmiany mają uderzyć w kombinatorów i zapewnić wpływy budżetowe rzędu setek milionów złotych.
Projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym (UD263) znajduje się obecnie na etapie konsultacji społecznych w Rządowym Centrum Legislacji. Zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez resort infrastruktury, nowe, zaostrzone zasady rozliczania kierowców oraz opłaty administracyjne mają wejść w życie od 1 stycznia 2028 roku.
Co myślicie o tak drastycznym podniesieniu kar i karaniu właścicieli aut za brak wskazania kierowcy? Czy to skuteczny sposób na poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach? Dajcie znać w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze