Używanie telefonu podczas jazdy grozi wysokim mandatem i punktami karnymi, dlatego wielu kierowców sięga po dedykowane uchwyty. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że nieodpowiedni montaż tego akcesorium również może sprowadzić na nas spore kłopoty na drodze. A mandat za to może być za to bardzo słony.
Kierowcy z Białegostoku i całego regionu chcąc uniknąć kary za trzymanie smartfona w dłoni, chętnie mocują uchwyty na przedniej szybie. Tymczasem umieszczenie w tym miejscu telefonu, nawigacji, wideorejestratora czy nawet maskotek może zostać uznane za naruszenie przepisów. Kluczowym problemem jest przysłanianie przedniej szyby i ograniczenie widoczności.
Mundurowi podczas kontroli drogowych powołują się na art. 66 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepis ten nakazuje, aby pojazd był utrzymany w sposób zapewniający dostateczne pole widzenia oraz łatwe posługiwanie się urządzeniami do kierowania. Każdy element zamontowany na szybie, który zasłania widok na jezdnię lub pieszych, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu.
Zbytnie ograniczenie pola widzenia przez źle umieszczony uchwyt może słono kosztować. Podczas kontroli policjant ma prawo nałożyć mandat na tak zwanych zasadach ogólnych. W skrajnych przypadkach kara finansowa sięga nawet 3000 złotych, a kierowca może stracić dowód rejestracyjny. Choć funkjonariusz może pouczyć kierowcę, ryzyko finansowe pozostaje ogromne.
Gdzie w takim razie zamontować akcesorium, aby uniknąć problemów na podlaskich drogach? Eksperci motoryzacyjni wskazują, że urządzenie powinno znajdować się poniżej linii wzroku skierowanego na jezdnię. Najlepszym i najbezpieczniejszym miejscem okazują się kratki nawiewu lub dedykowane uchwyty montowane bezpośrednio na desce rozdzielczej.
Gdzie w swoich samochodach montujecie uchwyty na telefon? Czy zdarzyło Wam się, że policja zwróciła uwagę na akcesoria przysłaniające przednią szybę? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze