Kończy się długa - prawie trzytygodniowa przerwa - w rozgrywkach ekstraklasy. W sobotę, 10 października o godzinie 20.15, na Chorten Arenie przy ul. Słonecznej dojdzie do jednego z najciekawszych i najbardziej emocjonujących starć 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok podejmie lidera tabeli – Górnika Zabrze. Mecz rozpocznie się w cieniu zamieszania wokół zawieszenia trenera Adriana Siemieńca, co stawia przed Żółto-Czerwonymi ogromne wyzwanie sportowe i organizacyjne.
Powrót do ligowych zmagań po trzytygodniowej przerwie reprezentacyjnej przypada w Białymstoku na niezwykle trudny moment. Jagiellonia zmaga się z kryzysem formy, wygrywając zaledwie jedno z ostatnich pięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach i ponosząc trzy kolejne porażki w Ekstraklasie, w tym ostatnią z Legią Warszawa (1:3). Podlasianie plasują się obecnie na 10. miejscu w tabeli z dorobkiem 12 punktów i jednym meczem zaległym. Największym wstrząsem była jednak decyzja Komisji Ligi o dyskwalifikacji trenera Adriana Siemieńca na sześć meczów w związku z tzw. aferą SMS-ową. W trakcie najbliższych pojedynków – poczynając od starcia z zabrzanami – obowiązki pierwszego szkoleniowca przy linii bocznej oraz podczas konferencji prasowych przejmie 31-letni asystent Mikołaj Łuczak, wspierany przez doświadczonego w pracy trenerskiej Hermesa. W Białymstoku panuje jednak pełna mobilizacja, by przełamać złe pasmo i utrzeć nosa rozpędzonemu liderowi.
Zabrzanie przyjeżdżają na Podlasie w szczytowej formie, zajmując 1. miejsce w tabeli z 22 punktami na koncie (7 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka, bilans bramek 16:8) oraz przewagą trzech punktów nad drugą Legią Warszawa. Choć podopieczni trenera Michala Gasparika przed przerwą reprezentacyjną bezbramkowo zremisowali z Motorem Lublin, wrzesień był w ich wykonaniu prawdziwym pokazem siły – pokonali m.in. Raków Częstochowa (2:1), Cracovię (1:0) oraz Lech Poznań (2:1). Co więcej, zabrzanie są najlepszą drużyną ligi na wyjazdach, zdobywając 13 punktów w pięciu takich meczach i zachowując czyste konto w trzech ostatnich delegacjach. Ponadto zawodnicy z Zabrza mają za sobą intensywny start sezonu na arenie międzynarodowej (rywalizacja w eliminacjach Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji z takimi markami jak Fenerbahce, Ferencvaros czy AS Monaco) oraz występ w meczu o Superpuchar Polski (1:3 z Lechem).
Od lipca ubiegłego roku za wyniki Górnika odpowiada 44-letni słowacki szkoleniowiec Michal Gasparik. Były piłkarz m.in. Górnika Zabrze i Spartaka Trnava przeniósł na polskie boiska wysokie standardy taktyczne, zdobywając w zeszłym sezonie z zabrzanami wicemistrzostwo kraju oraz Puchar Polski. W nagrodę za znakomitą postawę zespołu w ubiegłym miesiącu Gasparik został wybrany najlepszym trenerem Ekstraklasy we wrześniu. Do tej pory poprowadził Górnika w 56 oficjalnych meczach, legitymując się wysoką średnią 1,81 punktu na mecz w rozgrywkach ligowych. Słowak zbudował wybitnie poukładany taktycznie zespół, który z powodzeniem łączy stabilność w defensywie z zabójczą skutecznością po stałych fragmentach gry.
Górnik Zabrze przyjeżdża do Białegostoku w optymalnym zestawieniu. Po zgrupowaniach kadr narodowych do klubu w pełni zdrowia powróciło aż dziewięciu reprezentantów. Kluczową postacią w układance Gasparika pozostaje 22-letni pomocnik Kacper Urbański, który odbudował wysoką dyspozycję, zdobywając w tym sezonie 4 gole (wszystkie z rzutów karnych) oraz 3 asysty w 16 meczach, co zaowocowało powrotem do reprezentacji Polski. Ważnymi punktami lidera są również niemiecki bramkarz Philipp Schulze, obrońca Rafał Janicki oraz skrzydłowy Peter Frederico (4 bramki). Przed sezonem Zabrze przeprowadziło wyprzedaż i zakupy na dużą skalę, sprowadzając aż 14 nowych graczy (m.in. Ondrej Zmrzly, Maximilian Dietz, Paulo Bernardo czy Janis Antiste). Z kolei w Jagiellonii największą niewiadomą pozostaje stan zdrowia napastnika Nika Preleca. Kibice z Podlasia liczą na kolejny błysk skrzydłowego Ousmane Sowa, który w poprzednich rozgrywkach grał dla Górnika, a w ostatnich trzech meczach dla Jagi strzelił dwie bramki. Sowa w sparingach trener Siemieniec próbował w roli napastnika co może pokazywać, że ten zawodnik może zagrać właśnie na szpicy. Wykluczony jest w tym meczu jedynie kapitana Jagi - Tarasa Romanczuka, który leczy kontuzję mięśniową. To ogromne osłabienie Dumy Podlasia.
Głównym arbitrem sobotniego widowiska będzie Wojciech Myć z Włodawy. Na liniach asystować mu będą Marcin Lisowski oraz Mikołaj Kostrzewa, arbitrem technicznym wyznaczono Marcina Szczerbowicza, natomiast za obsługę systemu VAR odpowiadać będą Paweł Malec oraz Paulina Baranowska. Spotkanie będzie można obejrzeć na żywo w telewizji na kanałach Canal+ Sport oraz Canal+ Sport 3. Z myślą o kibicach udających się na stadion, Białostocka Komunikacja Miejska uruchomi specjalne linie autobusowe. Przed meczem od godz. 18:45 z Centrum Przydworcowego kursować będzie linia J, natomiast po zakończeniu starcia (około godz. 22:15) z ul. Wiosennej odjadą specjalne autobusy linii J1–J6, które odwiozą fanów we wszystkie kluczowe rejonu Białegostoku.
Statystyki z ostatnich lat zwiastują bezkompromisowe starcie – Górnik wygrał trzy z ostatnich pięciu pojedynków z Jagiellonią, za każdym razem wynikiem 2:1. Ponadto zabrzanie potrafią odrabiać straty (wygrali dwa mecze, w których przegrywali do przerwy), z kolei białostoczanie często dają sobie narzucić warunki rywala, tracąc bramkę jako pierwsi w pięciu z ośmiu spotkań. Jagiellonia potrafi jednak groźnie atakować w końcówkach pierwszych połów (zdobywając wtedy połowę swoich goli). Mimo osłabienia na ławce trenerskiej, gospodarze zrobią wszystko, by zatrzymać lidera z Zabrza na własnym terenie i dać swoim kibicom powody do dumy.
Czy Jagiellonia pod wodzą Mikołaj Łuczaka przełamie złą passę i zatrzyma rozpędzonego lidera z Zabrza? Jakim wynikiem zakończy się sobota przy Słonecznej? Zostawcie swoje typy w komentarzach i widzimy się na trybunach Chorten Areny!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze