Ministerstwo Finansów przygotowuje zdecydowane uderzenie w szarą strefę w branży remontowo-budowlanej. Z najnowszych raportów wynika, że co trzeci polski konsument rozlicza się z fachowcami bez żadnego dokumentu. Ubytek dochodów budżetowych z tytułu nieodprowadzonego podatku VAT i ukrywania obrotów szacowany jest w skali kraju na wielomiliardowe kwoty.
Resort finansów powołał specjalną grupę zadaniową, która wypracowuje rygorystyczne rozwiązania mające ograniczyć nieewidencjonowane usługi. Rozważane są poważne zmiany w przepisach dotyczących wystawiania faktur i paragonów, zniesienie kryteriów wartościowych oraz pełne wykorzystanie cyfrowych dzienników budowy. Urzędnicy skarbowi planują również ściślejszą analitykę rachunków firmowych, uszczelnienie transakcji bezgotówkowych oraz bezpośrednią współpracę KAS z organami nadzoru budowlanego.
Skalę problemu potwierdzają twarde dane z raportu UCE Research. Prawie połowa zleceń remontowych i wykończeniowych w gospodarstwach domowych realizowana jest bez wystawienia formalnego dokumentu. Klientom często zależy na niższej cenie netto, jednak brak rachunku pozbawia ich gwarancji i możliwości dochodzenia roszczeń za wadliwie wykonane prace. Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego, budownictwo odpowiada aż za 1,5% PKB w tzw. gospodarce nieobserwowanej.
Analitycy rynkowi wyliczają, że potencjalnie nieujawniony obrót w sektorze budowlano-remontowym sięga od 5,9 do nawet 8,4 miliarda złotych rocznie. W skrajnym wariancie luka w podatku VAT wynosi aż 4 miliardy złotych. Eksperci wskazują, że wprowadzenie skutecznych mechanizmów zachęcających do fakturowania oraz edukacja społeczna pozwolą odzyskać miliardowe dochody, które obecnie omijają budżet państwa.
Czy biorąc ekipę remontową w Podlaskiem, zawsze żądacie paragonu lub faktury? Co myślicie o planowanych kontrolach i uszczelnianiu rozliczeń fachowców? Zapraszamy do wyrażania opinii w komentarzach!
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze