Spór o przyszłość lotniska Krywlany przybiera na sile. Po publikacji naszego portalu na temat zapisów blokujących cywilne loty komercyjne, radni Prawa i Sprawiedliwości zwołali konferencję prasową i złożyli interpelację do Marszałka Województwa Podlaskiego. Opozycja zarzuca władzom regionu rażącą rozbieżność między obietnicami a oficjalnymi dokumentami. Marszałek Łukasz Prokorym odpiera zarzuty i zapowiada powołanie nowej spółki oraz wycięcie przeszkód lotniczych.
Sprawa rozpoczęła się od głośnego tekstu na łamach naszego portalu ddb24.pl pod tytułem „Białostoczanie nie polecą z własnego miasta do 2035 roku? Iluzja lotniska na Krywlanach” TUTAJ. W publikacji ujawniliśmy, że przyjęte 1 października 2026 roku kryteria wyboru projektów w ramach Działania 17.01 programu „Fundusze Europejskie dla Podlaskiego 2021–2027” zawierają zapis, który rodzi poważne obawy o przyszłość cywilnych połączeń pasażerskich. Zgodnie z dokumentacją, dofinansowane inwestycje mają nie wpływać na zwiększenie skali cywilnych lotów komercyjnych.
Do ustaleń natychmiast odnieśli się radni sejmiku województwa z Prawa i Sprawiedliwości, Artur Kosicki oraz Robert Jabłoński. Podczas konferencji prasowej wskazywali na ogromny rozjazd między słowami marszałka a zapisami w dokumentach strategicznych. Artur Kosicki przypomniał, że Łukasz Prokorym wielokrotnie zapowiadał utworzenie połączeń z polskimi i europejskimi miastami, analizy połączeń oraz stworzenie infrastruktury podwójnego przeznaczenia: cywilnej i wojskowej. Zamiast tego zaoferowano projekt o wartości ponad 9,1 mln euro ukierunkowany wyłącznie na służby ratownicze i obronę cywilną.
Przedstawiony przez Miasto Białystok projekt zakłada budowę hangaru, zaplecza technicznego oraz części administracyjno-biurowej przeznaczonej dla wojska i służb zarządzania kryzysowego. Realizacja inwestycji ma potrwać do 2030 roku, a jej okres trwałości wyniesie kolejne pięć lat.
– Mieszkańcy potrzebują lotniska, a nie kolejnej dekady opowieści o lotnisku – grzmiał Artur Kosicki, składając interpelację.
Opozycja domaga się natychmiastowej zmiany kryteriów, aby pozyskane fundusze unijne nie zablokowały możliwości finansowania komercyjnej części portu z innych źródeł.
Marszałek Łukasz Prokorym stanowczo odrzucił krytykę opozycji, zapewniając, że nie ma żadnego zagrożenia dla ruchu cywilnego. Podkreślił, że to z jego inicjatywy wywalczono 10 mln euro na Krywlany podczas przeglądu śródokresowego programu regionalnego. Jak wytykał, pierwotna wersja programu negocjowana przez Artura Kosickiego nie przewidywała ani jednego euro na infrastrukturę lotniczą w regionie. Wskazał również, że ograniczenie dotyczące lotów komercyjnych wynika z rygorystycznych przepisów dotyczących finansowania portów lotniczych ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Szef zarządu województwa zapewnił, że plan uruchomienia lotów z pasa o długości 1350 metrów pozostaje aktualny. Pod koniec października radni miasta oraz sejmiku mają głosować nad uchwałami intencyjnymi powołującymi wspólną spółkę zarządzającą portem. Kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak odblokowanie pełnej długości pasa startowego, co wymaga usunięcia przeszkód lotniczych – w tym drzew z Lasu Solnickiego. Bez rozwiązania tej kwestii regularne loty z Białegostoku wciąż pozostaną wyłącznie w sferze deklaracji. Poza tym szanse na rewizję ograniczeń wynikających z wcześniej zatwierdzonych w negocjacjach z Komisją Europejską warunków przesunięcia środków na cele obrony cywilnej dowodzą, że Łukasz Prokorym jeszcze kilka miesięcy temu prowadząc rozmowy z eurourzędnikami nie miał żadnej wizji rozwoju lotniska. Oznacza to, że negocjował finansowanie spraw bezpieczeństwa bez żadnej wizji przyszłości. Szanse na zmianę kryteriów są iluzoryczne, a czasu na to nie ma. Środki na lotnisko należy rozliczyć nie później niż do końca 2029 roku, a inwestycja musi być zakończona dużo wcześniej. Jeżeli Prokorym i dyrektor Karolina Perkowska, która doradza mu w tych sprawach, będzie będą poczynali sobie równie ślamazarnie i niekompetentnie jak w ostatnich negocjacjach to nawet gdyby stał się cud i Komisja Europejska wyraziła zgodę na złagodzenie barier to czasu na dokonanie inwestycji zabraknie. A obietnice Łukasz Prokoryma, że polecimy z Krywlan będą miały tyle wspólnego z rzeczywistością co możliwość na wyjście spod kurateli swojego politycznego szefa posła Krzysztofa Truskolaskiego.
Przemysław Sarosiek
r
Czy Państwa zdaniem Białystok doczeka się w końcu działającego lotniska pasażerskiego, czy sprawa Krywlan utknie w politycznych sporach na kolejne lata? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze