Reklama

Białostoczanie nie polecą z własnego miasta do 2035 roku? Iluzja lotniska na Krywlanach

1 października 2026 r. Komitet Monitorujący Fundusze Europejskie dla Podlaskiego przyjął nowe kryteria wsparcia dla infrastruktury krytycznej. Wynika z nich jasno: lotnisko Krywlany może otrzymać unijne miliony, ale pod jednym podstawowym warunkiem – inwestycja nie może zwiększyć udziału komercyjnego latania pasażerskiego bardziej niż jest obecnie. A obecnie nie ma go wcale. Decyzje władz województwa i miasta stawiają pod znakiem zapytania składane od lat obietnice prezydenta Tadeusza Truskolaskiego o tym, że mieszkańcy miasta i okolic będą mieli lotnisko jako okno na świat. I potwierdzają totalną niekompetencję marszałka Łukasza Prokoryma deklarującego, że on i Koalicja Obywatelska rozwiążą ten problem.

Unijne dotacje wyłącznie na obronność i ratownictwo

Nowo przyjęte zasady w ramach Działania 17.01 „Zintegrowana terytorialnie gotowość cywilna i infrastruktura krytyczna” otwierają furtkę do dofinansowania Krywlan, lecz wykluczają cywilny ruch pasażerski. Urząd Marszałkowski, powołując się na przepisy unijne, wyjaśnił, że wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego może objąć wyłącznie infrastrukturę służącą bezpieczeństwu, ratownictwu i obronie cywilnej. Kryterium formalne wyraźnie nakazuje wykazanie, że realizacja projektu „nie wpłynie na zwiększenie skali cywilnych lotów komercyjnych”. Finansowanie pasażerskiego transportu air-taxi czy lotów cargo z tych środków zostało całkowicie zablokowane. 

Widmo blokady rozwoju cywilnego aż do 2035 roku

Choć urzędnicy przekonują, że rozbudowa pod kątem cywilnym będzie dopuszczalna z innych źródeł finansowania, rzeczywistość prawna i finansowa wygląda znacznie gorzej. Każdy projekt realizowany z funduszy UE wymaga zachowania tzw. trwałości przez minimum 5 lat od jego zakończenia. Zmieniające się wskaźniki oraz ewentualne przekształcenia infrastruktury mogą zostać uznane za naruszenie warunków umowy i skutkować koniecznością zwrotu wielomilionowej dotacji. W praktyce oznacza to, że planowanie i realizacja komercyjnej funkcji Krywlan mogą zostać zamrożone nawet do 2035 roku, czyniąc obiekt infrastrukturą czysto zamkniętą. Oznacza to, że do 2035 - pod groźbą konieczności zwrotu środków - władze miasta i województwa nie mogą nawet myśleć ani planować żadnych działań aby lotnisko udostępnić cywilom. Żadnych środków publicznych na ten cel, żadnych opracowań, spotkań, negocjacji w tej sprawie. Jeżeli ktoś deklaruje coś innego mija się z prawdą.    

Reklama

Polityczna hipokryzja władz regionalnych i miejskich

Sytuacja wokół Krywlan obnaża głęboką hipokryzję liderów regionu. Marszałek Województwa Podlaskiego Łukasz Prokorym wielokrotnie publicznie chwalił się, że w ramach przeglądu programu unijnego udało mu się zabezpieczyć 10 mln euro na rozwój pasa startowego, oświetlenie, systemy nawigacyjne oraz drogi kołowania w Białymstoku. Zapewniał przy tym, że inwestycje te dadzą mocny fundament pod funkcjonowanie lokalnego portu lotniczego. Podobne obietnice od lat składa Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, mamiąc mieszkańców wizją prężnie działającego lotniska. Tymczasem obaj samorządowcy zaakceptowali zasady, które wprost uniemożliwiają wykorzystanie budowanej infrastruktury dla cywilnych pasażerów. Pojawią się większe pieniądze na lotnisko, ale... ucinają działania do udostępnienia Krywlan do lotów przeciętnemu mieszkańcowi regionu i jego stolicy!  

Kompletny brak pomysłu na lotnisko regionalne

Opisywany problem pokazuje szerszy kryzys decyzyjny i brak długofalowej wizji rozwoju infrastruktury transportowej w województwie podlaskim. Władze regionalne od ponad dwóch dekad nie potrafią wypracować spójnego i skutecznego konceptu na lotnisko z prawdziwego zdarzenia. Białystok pozostaje jedynym miastem wojewódzkim w Polsce bez funkcjonalnego połączenia lotniczego. Zamiast stworzyć przemyślany montaż finansowy, łączący cele wojskowo-ratunkowe z cywilnymi, decydenci wybierają drogi na skróty, które generują prawne i operacyjne patologie.

Reklama

Mieszkańcy Podlasia znów bez perspektyw na latanie

Efekty błędnych decyzji polityków bezpośrednio uderzają w mieszkańców Białegostoku i całego regionu. Podlasianie, chcąc skorzystać z transportu lotniczego – czy to w celach prywatnych, czy biznesowych – wciąż będą zmuszeni do wielogodzinnych dojazdów na lotniska w Warszawie, Modlinie lub Szymanach. Brak okna na świat spowalnia potencjał gospodarczy, ogranicza atrakcyjność inwestycyjną Białegostoku i skutecznie blokuje napływ turystów. Lotnisko Krywlany, zamiast stać się impulsem rozwojowym, grozi zamienieniem się w drogi w utrzymaniu obiekt o mocno ograniczonym przeznaczeniu.

Apel o pilną zmianę unijnych kryteriów

W związku z realnym zagrożeniem blokady cywilnego rozwoju Krywlan publicznie apelujemy do Marszałka Łukasza Prokoryma o niezwłoczną rewizję przyjętych zapisów. Konieczne jest takie sformułowanie i doprecyzowanie kryteriów Działania 17.01, aby jednoznacznie gwarantowały one możliwość równoległego rozwijania cywilnych i komercyjnych funkcji lotniska z innych środków. Nowoczesna infrastruktura lotniskowa powinna elastycznie godzić potrzeby obronności cywilnej z codziennymi potrzebami komunikacyjnymi mieszkańców Podlasia.

Reklama

Czy Państwa zdaniem lotnisko Krywlany powinno pełnić przede wszystkim funkcję pasażerską, czy wystarczy nam obiekt wyłącznie ratunkowo-wojskowy? Jak oceniacie postawę lokalnych samorządowców w tej sprawie? Zachęcamy do dołączenia do dyskusji i zostawiania komentarzy poniżej!

Przemysław Sarosiek

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/10/2026 12:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości