Wiosenna aura sprzyja kolejarzom. Na trasie ze Śniadowa do Łomży oraz w stronę Ostrołęki roboty ruszyły pełną parą. To historyczny moment dla regionu – dzięki modernizacji pociągi pasażerskie po latach przerwy w końcu wrócą do Łomży, i to z prędkością 120 km/h. Na odcinku Śniadowo – Łomża zaawansowanie prac widać gołym okiem. Wykonawca buduje trzy nowe przystanki oraz nowoczesną stację łomżyńską. W samym Śniadowie powstanie wysoki peron dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a układ torowy zostanie przebudowany, by zwiększyć przepustowość linii.
Niezwykle widowiskowe prace toczą się między Ostrołęką a Śniadowem. Do akcji wkroczył specjalistyczny Pociąg do Potokowej Wymiany Nawierzchni (PUN), który w błyskawicznym tempie wymienia szyny i podkłady. Dzięki temu składy będą mogły mknąć tu znacznie szybciej niż dotychczas.
Zmienia się też odcinek w stronę Tłuszcza. Modernizacja obejmie także perony m.in. w Wyszkowie i Pasiekach, a przystanek Dalekie odzyska funkcję mijanki. Bezpieczeństwo zwiększy nowa sygnalizacja na aż 28 przejazdach kolejowo-drogowych.
Pasażerowie muszą jednak pamiętać o utrudnieniach. Do 19 kwietnia na odcinku Ostrołęka-Śniadowo-Łomża obowiązuje zastępcza komunikacja autobusowa. Podobne zmiany czekają podróżnych w 2027 roku, gdy prace wejdą w decydującą fazę.
Cała inwestycja to ogromny wysiłek finansowy. Sam program Kolej Plus na trasie Łapy-Śniadowo-Łomża to koszt rzędu 367 mln zł brutto. Zakończenie wszystkich robót torowych planowane jest na grudzień 2026 roku, a regularne pociągi mają wrócić na szlak w połowie 2027 roku.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze