Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak więc nie chodziło o rzekome wmanipulowanie do udziału w uroczystości, ale o ubzdurane przez Gawła wmanipulowanie do podpisania listu.
Miało być gwoli, a nie gwoki.
Niestety, treść artykułu mija się ze stanem rzeczywistym.Po Wieczorze Pamięci Rafał Gaweł, ten sam, któremu prokuratura zarzuca liczne przestępstwa kryminalne w niewybrednych słowach potępiał organizatorów za zaproszenie harcerzy do uroczystości, w której udział brali również kibice Jagiellonii i członkowie NOP, określani przez Gawła jako kryminaliści, neonaziści i neofaszyści. Na te ordynarne epitety pani Katarzyna wraz z innymi osobami współorganizującymi Wieczór Pamięci odpowiedziała grzecznym listem, w którym poprosiła o wskazanie tych kryminalistów, neofaszystów i neonazistów. Pod listem podpisały się uczestniczące w uroczystości, a wspomniane wcześniej osoby urażone bezczelnymi insynuacjami Gawła. Gaweł opublikował w sieci niewyraźny screen tego listu - adresowanego wyłącznie do niego - nazwał go listem otwartym i opatrzył zjadliwym komentarzem, jakoby pani Katarzyna okłamała tych ludzi i zmanipulowała do podpisania tego listu oraz zażądał przeprosin (!!!) Domagał się też opublikowania przez panią Katarzynę pochlebnych opinii o rodowodzie jego - Rafała Gawła. Dalej,w wypadku niespełnienia tych i jeszcze kilku głupawych jego żądań, straszył panią Katarzynę procesem sądowym. Wobec braku możliwości sensownej wymiany zdań z Gawłem i jego oszczerstwami pani Katarzyna zdecydowała się wnieść pozew, w którym domagała się sprostowań kłamstw Gawła i przeprosin. To tak w dużym skrócie.
Tak więc nie chodziło o rzekome wmanipulowanie do udziału w uroczystości, ale o ubzdurane przez Gawła wmanipulowanie do podpisania listu.
Miało być gwoli, a nie gwoki.
Niestety, treść artykułu mija się ze stanem rzeczywistym.Po Wieczorze Pamięci Rafał Gaweł, ten sam, któremu prokuratura zarzuca liczne przestępstwa kryminalne w niewybrednych słowach potępiał organizatorów za zaproszenie harcerzy do uroczystości, w której udział brali również kibice Jagiellonii i członkowie NOP, określani przez Gawła jako kryminaliści, neonaziści i neofaszyści. Na te ordynarne epitety pani Katarzyna wraz z innymi osobami współorganizującymi Wieczór Pamięci odpowiedziała grzecznym listem, w którym poprosiła o wskazanie tych kryminalistów, neofaszystów i neonazistów. Pod listem podpisały się uczestniczące w uroczystości, a wspomniane wcześniej osoby urażone bezczelnymi insynuacjami Gawła. Gaweł opublikował w sieci niewyraźny screen tego listu - adresowanego wyłącznie do niego - nazwał go listem otwartym i opatrzył zjadliwym komentarzem, jakoby pani Katarzyna okłamała tych ludzi i zmanipulowała do podpisania tego listu oraz zażądał przeprosin (!!!) Domagał się też opublikowania przez panią Katarzynę pochlebnych opinii o rodowodzie jego - Rafała Gawła. Dalej,w wypadku niespełnienia tych i jeszcze kilku głupawych jego żądań, straszył panią Katarzynę procesem sądowym. Wobec braku możliwości sensownej wymiany zdań z Gawłem i jego oszczerstwami pani Katarzyna zdecydowała się wnieść pozew, w którym domagała się sprostowań kłamstw Gawła i przeprosin. To tak w dużym skrócie.