To nie był dobry dzień dla miłośników zabronionych substancji za kierownicą. Funkcjonariusze z oddziału patrolowo-interwencyjnego w Hajnówce w krótkich odstępach czasu wyeliminowali z ruchu dwóch mężczyzn, którzy prowadzili pojazdy pod wpływem narkotyków. Obaj zatrzymani nie tylko mieli substancje odurzające w organizmie, ale również ukrywali je w kieszeniach i samochodach. Teraz grożą im surowe kary pozbawienia wolności oraz wieloletnie zakazy prowadzenia pojazdów.
Pierwszy z „narkokierowców” wpadł w ręce mundurowych w miejscowości Dubiny. Uwagę policjantów przykuło Audi, w którym nie działało jedno ze świateł hamowania. Wydawałoby się, że rutynowa kontrola zakończy się jedynie pouczeniem lub mandatem za stan techniczny pojazdu, jednak sytuacja szybko nabrała innego obrotu. Gdy tylko 23-letni kierowca uchylił szybę, z wnętrza auta wydobył się charakterystyczny i intensywny zapach marihuany.
Policjanci nie zwlekali i użyli narkotestera, który potwierdził ich przypuszczenia – mężczyzna był pod wpływem środków odurzających. Podczas przeszukania przy 23-latku znaleziono foliowe zawiniątko z blisko 10 gramami suszu. To jednak nie był koniec kłopotów młodego mieszkańca regionu. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić również jego miejsce zamieszkania, gdzie odkryli kolejną porcję marihuany.
Drugie zatrzymanie miało miejsce bezpośrednio w Hajnówce, na ulicy 3-go Maja. Tam mundurowi zatrzymali do kontroli Suzuki, którym kierował 43-latek. Mężczyzna zachowywał się nerwowo, co skłoniło funkcjonariuszy do przeprowadzenia badania na zawartość narkotyków. Wynik był jednoznaczny – kierowca znajdował się pod wpływem amfetaminy.
Przeszukanie 43-latka przyniosło kolejne dowody przestępstwa. W kieszeni jego kamizelki policjanci znaleźli plastikowe pudełko wypełnione białym proszkiem. Wstępne badanie narkotesterem potwierdziło, że zabezpieczona substancja to właśnie amfetamina. Mężczyzna, podobnie jak jego młodszy „kolega po fachu”, został natychmiast zatrzymany i przewieziony do komendy.
Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty posiadania środków odurzających, za co polskie prawo przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności. To jednak dopiero początek ich problemów z wymiarem sprawiedliwości. Policjanci pobrali od obu kierowców krew do szczegółowych badań laboratoryjnych. Po otrzymaniu wyników, które precyzyjnie określą stężenie narkotyków w organizmie, zostanie ustalony zakres odpowiedzialności za prowadzenie pojazdów w stanie odurzenia.
Za ten czyn grożą kolejne 3 lata więzienia, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mundurowi już teraz zatrzymali obu mężczyznom prawa jazdy. Sprawy znajdą swój finał w sądzie, który zdecyduje o wymiarze kary dla nieodpowiedzialnych mieszkańców powiatu hajnowskiego.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze