Reklama

Czarny piątek na podlaskich drogach. Seria groźnych zdarzeń i zablokowana ekspresówka!

To było wyjątkowo niespokojne i niebezpieczne popołudnie dla kierowców w naszym regionie. Piątkowy powrót z pracy (12 czerwca) przyniósł falę fatalnych doniesień z dróg Białegostoku oraz tras wylotowych ze stolicy Podlasia. Chwila nieuwagi, awaria techniczna oraz trudne warunki doprowadziły do zdarzeń, które sparaliżowały ruch w kluczowych punktach miasta i na obrzeżach. Na miejscu przez wiele godzin pracowały wszystkie służby ratunkowe.

Huk przy kościele. Toyota wjechała w przystanek!

Do pierwszego, niezwykle groźnego wypadku doszło tuż po godzinie 15:00 na uliicy ks. Jerzego Popiełuszki w Białymstoku. Osobowa toyota, poruszająca się od uliicy Wrocławskiej w kierunku tunelu przy Hetmańskiej, nagle zjechała z pasa ruchu i z impetem staranowała wiatę przystanku autobusowego zlokalizowanego przy kościele pw. św. Jadwigi Królowej. Na miejsce natychmiast wysłano dwa zastępy straży pożarnej, policję, pogotowie oraz ratownika na motocyklu.

Konstrukcja przystanku została całkowicie rozbita. Jak poinformował Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji, ze wstępnych ustaleń wynika, że powodem wypadku było nagłe pęknięcie opony w osobówce. Choć zdarzenie wyglądało makabrycznie, na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Na szczęście wiata autobusowa była pusta.  

Reklama

Karambol na S8 w Porosłach. Trasa zablokowana

Niestety, to nie był koniec drogowych problemów. Przed godziną 17:00 potężny paraliż dotknął trasę ekspresową S8 w kierunku Warszawy. Na wysokości węzła Porosły-Kolonia, tuż przed samym wiaduktem, doszło do zderzenia trzech samochodów osobowych. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazdy całkowicie zablokowały przejazd.

Mundurowi natychmiast wyznaczyli objazdy drogami technicznymi pod wiaduktem, jednak w rejonie wylotówki z Białegostoku błyskawicznie utworzyły się gigantyczne korki. Służby drogowe przez długi czas usuwały z jezdni rozbite auta oraz rozlane płyny eksploatacyjne.

Reklama

Tragedia na DK 19. Zginęła 19-letnia córka proboszcza

Do dramatycznego w skutkach wypadku doszło o godzinie 15:43 na drodze krajowej nr 19 w miejscowości Andryjanki (gmina Boćki). Samochód osobowy z ogromną siłą zderzył się z ciężarówką. Za kierownicą osobówki siedziała 19-letnia kobieta – jak nieoficjalnie ustaliliśmy, córka prawosławnego proboszcza z parafii św. Anny w Boratyńcu Ruskim. Niestety, nastolatka poniosła śmierć na miejscu.

Na miejscu tragedii przez kilka godzin pracowały cztery zastępy straży pożarnej, policja oraz prokurator. Trasa między Bielskiem Podlaskim a Siemiatyczami została całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Policja wyznaczyła objazdy dla samochodów ciężarowych przez Kleszczele. Szczegółowe przyczyny tego koszmarnego zdarzenia wyjaśni śledztwo. 

Reklama

Weekendowe wyjazdy pod lupą mundurowych

Piątkowa seria zdarzeń to brutalne ostrzeżenie przed rozpoczynającym się weekendem. Policjanci apelują do wszystkich kierowców wyjeżdżających na urlopy i podlaskie działki o maksymalne skupienie, dostosowanie prędkości oraz skrupulatną kontrolę stanu technicznego swoich aut przed podróżą.

AR

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości