Reklama

Kasa Jagiellonii: wielki skok finansowy i wyjście z zakrętów. 80 milionów budżetu w sezonie 2026/27

Przegląd Sportowy przedstawił klasyfikację klubów polskiej ekstraklasy uwzględniając ich budżety. W zestawieniu brak jedynie Wieczystej Kraków. Jak wypada na tym tle Jagiellonia? Nie jesteśmy potentatami finansowymi i nie jest to niespodzianka. Ale żółto-czerwoni prezentują się zaskakująco dobrze zajmując miejsce w ścisłej czołówce. A biorąc pod uwagę, gdzie Duma Podlasia znajdowała się jeszcze kilka lat temu miejsce w tej klasyfikacji budzi szacunek.

Imponujący wzrost Jagiellonii: od długów po miliony

Jeszcze w 2024 roku sytuacja finansowa Jagiellonii Białystok była wysoce skomplikowana. Zespół musiał liczyć się z każdym groszem i mozolnie regulować nawarstwione zobowiązania finansowe. Przełom nastąpił w kolejnym roku, kiedy pod wodzą prezesa Wojciecha Pertkiewicza klub odbił się od finansowego dna, sięgnął po mistrzostwo Polski i zakwalifikował się do europejskich pucharów. A kiedy dotarł do fazy ligowej to żółto-czerwoni przerwali okres finansowego upadków. W 2025 roku za rządów ówczesnego prezesa Ziemowita Deptuły Duma Podlasia oficjalnie znalazła się w środku finansowych zestawień ekstraklasy z rocznym budżetem rzędu 45 milionów złotych. Prawdziwy skok jakościowy i finansowy przynoszą jednak dane z sezonu 2026/27. Zgodnie z wyliczeniami opublikowanymi w Skarbie Kibica Przeglądu Sportowego, budżet białostockiego klubu urósł niemal dwukrotnie i wynosi obecnie aż 80 milionów złotych. To dobitny dowód na stabilizację i przemyślany rozwój.

Jagiellonia w czołówce ligowych potentatów

Kwota 80 milionów złotych plasuje Dumę Podlasia na wysokiej, 6. pozycji w zestawieniu najbogatszych klubów PKO BP Ekstraklasy na sezon 2026/27. Na czele ligowej stawki niezmiennie znajduje się Lech Poznań z astronomicznym budżetem 236 mln zł, wyprzedzający Legię Warszawa (175 mln zł), Raków Częstochowa (100 mln zł), Pogoń Szczecin (99,4 mln zł) oraz Widzew Łódź (90 mln zł). Jagiellonia wyprzedza natomiast takie marki jak Wisła Kraków, Zagłębie Lubin (po 62 mln zł), Górnik Zabrze (53 mln zł) czy Śląsk Wrocław (50 mln zł). Białostoczanie zyskali solidny fundament, by nawiązywać równorzędną walkę z ścisłą czołówką ligi.

Reklama

Milionowe zastrzyki z Ekstraklasy 

Fundamentem rosnącego budżetu Jagiellonii były świetne wyniki w minionym sezonie 2025/26. Ekstraklasa S.A. rozdzieliła między kluby rekordowe 301 milionów złotych, z czego aż 26,519 mln zł trafiło do kasy w Białymstoku. Dało to Jagiellonii 3. miejsce w całej lidze pod względem wypłat, zaraz za Lechem Poznań (36,819 mln zł) i wicemistrzowskim Górnikiem Zabrze (29,735 mln zł). Na tę kwotę złożyła się przede wszystkim wysoka premia za wynik sportowy – za zajęcie 3. miejsca w tabeli klub otrzymał 13,596 mln zł. Do tego doszły wpłaty z tytułu rankingu historycznego (3,393 mln zł) oraz znaczący bonus z programu Pro Junior System w wysokości 1,307 mln zł, w którym lepsze okazały się tylko Lech i Zagłębie Lubin.

Jak Jagiellonia wypada na tle europejskich lig?

Budżet na poziomie 80 mln zł (około 18-19 mln euro) pozycjonuje Jagiellonię niezwykle ciekawie w ujęciu międzynarodowym. W duńskiej Superligaen kwota ta odpowiada budżetom solidnych średniaków, ustępując jedynie potentatom, takim jak FC Kopenhaga czy FC Midtjylland (40-70 mln euro). Podobnie sytuacja wygląda w Czechach – podczas gdy Praska Sparta i Slavia operują na budżetach 30-50 mln euro, Jagiellonia ze swoimi finansami wyraźnie przewyższa pozostałe kluby czeskiej ekstraklasy (6-12 mln euro). W Austrii białostoczanie mogliby rywalizować z klubami pościgowymi za Red Bull Salzburg (15-35 mln euro), a w szwedzkiej Allsvenskan taki budżet stawiałby Jagiellonię w jednym szeregu z gigantami w rodzaju Malmö FF czy AIK Fotboll.

Reklama

Niemiecki kosmos finansowy i wzorce do naśladowania

Choć podlaski klub rozwija się dynamicznie, dystans do europejskich potęg pokroju na przykład niemieckiej Bundesligi pozostaje olbrzymi. Pierwsza liga niemiecka generuje ponad 5 miliardów euro rocznie, a sam Bayern Monachium notuje przychody rzędu 860 mln euro (sama pula płac w Monachium to 231 mln euro). Przeciętny klub Bundesligi dysponuje budżetem 100-180 mln euro, a stała kwota z praw telewizyjnych wynosi tam 26 mln euro na zespół. Dla Jagiellonii wyznacznikiem nie są jednak giganci z Monachium, lecz przemyślany model duński lub szwedzki, oparty na stabilnym zarządzaniu, promowaniu wychowanków i mądrym inwestowaniu środków z pucharów.

Budowa trwałej potęgi w Białymstoku

Transformacja Jagiellonii Białystok z klubu walczącego o przetrwanie w czołową siłę finansową Ekstraklasy pokazuje trafność obranego kierunku. Słowa trenera Adriana Siemieńca o „budowie” doskonale oddają proces, jaki zaszły przy Słonecznej. Stabilny budżet na poziomie 80 mln zł pozwala nie tylko na zachowanie płynności, ale również na odważniejsze ruchy transferowe i dalsze umacnianie pozycji Dumy Podlasia w polskim i europejskim futbolu.

Reklama

Jak oceniacie finanse Jagiellonii? Czy 80 mln zł budżetu pozwoli na regularną walkę o mistrzostwo Polski i grę w pucharach? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

Przemysław Sarosiek

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/07/2026 16:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama